Wyprawka z inflacją: Ile dzisiaj kosztuje powrót do szkoły? Rodzice łapią się za głowę

Wydatki szkolne budzą w wielu rodzicach niepokój. Kiedyś sprawiało im to mniejszy kłopot, gdyż inflacja nie była tak uciążliwa, w sklepach nie było tak różnorodnych produktów, a większość książek była odkupowana od starszych klas. Dzieciom obecnie zależy, aby nadążać za panującymi trendami i pragną mieć wszystko, co markowe. Rodzice opowiedzieli, ile w tym roku kosztowały ich wyprawki szkolne. Kwoty szokują.

Kobieta zapłaciła za wyprawkę 2500 zł. Wielu rodziców wydaje tyle na kilkoro dzieci
Kobieta zapłaciła za wyprawkę 2500 zł. Wielu rodziców wydaje tyle na kilkoro dzieciBartlomiej Magierowski/East News123RF/PICSEL

Co musi znaleźć się w wyprawce szkolnej?

Wrzesień zawsze przyprawia rodziców o dreszcze, gdyż wiąże się ze sporymi wydatkami dotyczącymi akcesoriów i przyborów szkolnych. Należy pamiętać również, że do wszystkiego dochodzą koszty podręczników i ćwiczeniówek. Często odkupywanie po starszych rocznikach jest niemożliwe, gdyż książki wprowadzają nowe "formuły". Co powinno znaleźć się w takim zestawie szkolnym? Oto lista pomocnicza do kompletowania wyprawki:

  • plecak,
  • piórnik,
  • zeszyty,
  • okładki na zeszyty,
  • kalkulator,
  • ołówki, długopisy,
  • kredki i inne artykuły plastyczne,
  • bloki techniczne i rysunkowe,
  • nożyczki
  • gumka do ścierania,
  • temperówka,
  • linijka,
  • teczka papierowa,
  • cyrkiel,
  • klej, 
  • worek na buty,
  • strój na wf z butami,
  • bidon,
  • śniadaniówka.

Na wybór akcesoriów będzie wpływać wiek dziecka. Na przykład uczniowie 1-3 klas nie będą potrzebować tylu akcesoriów matematycznych, co starsza młodżeż. Dzieci z młodszych klas częściej będą korzystać z przyborów plastycznych. Młodzież 4-8 klas będzie miała znacznie większe wymagania, z czym wiążą się wyższe koszty.

Przed wybraniem się do sklepu, warto zrobić listę potrzebnych zakupów, aby nie wydawać pieniędzy na zbędne rzeczy
Przed wybraniem się do sklepu, warto zrobić listę potrzebnych zakupów, aby nie wydawać pieniędzy na zbędne rzeczy123RF/PICSEL

Ile kosztują przybory szkolne w sklepach?

Ceny w sklepach takich jak Lidl, Market Point, czy też Carrefour są bardzo zróżnicowane. Wiele z nich oferuje również atrakcyjne promocje typu "4 zeszyty w cenie 2". Zebraliśmy przykładowe ceny z trzech sklepów dla zobrazowania wydatków na wyprawkę szkolną, a oto lista:

  • piórnik (6 zł - 25 zł),
  • mniejszy plecak (od 35 zł),
  • większy plecak (80 zł -130 zł),
  • długopisy żelowe (ok. 20 zł),
  • krepina (ok.13 zł),
  • klej (3 zł - 6 zł),
  • cyrkiel (8 zł - 17 zł),
  • kredki ołówkowe (4 zł - 25 zł),
  • plastelina (7 zł - 10 zł),
  • farbki (10 zł - 18 zł),
  • flamastry (ok. 7 zł),
  • kredki świecowe (od 3 zł),
  • gumka do ścierania (4 zł - 5 zł, a w promocji nawet 2 zł),
  • temperówka (ok. 5 zł),
  • zestawy ołówków  (ok. 5 zł),
  • zestawy długopisów (8 zł - 15 zł),
  • cieńsze zeszyty (1,50 zł - 5 zł),
  • grubsze zeszyty (5 zł - 26 zł),
  • okładki na zeszyty 5 szt. (ok. 4,50 zł),
  • blok kolorowy (ok. 5 zł),
  • blok techniczny A4 (ok. 4 zł),
  • naklejki na zeszyt (ok. 5 zł),
  • worek sportowy (20 zł - 50 zł),
  • bidon (6 zł - 40 zł),
  • strój na wf (od 50 zł wzwyż),
  • buty na wf (od 100 zł wzwyż).
Zeszyty w jednym z marketów
Zeszyty w jednym z marketówKarolina BurdaINTERIA.PL

Na cenę w dużej mierze będzie wpływać marka produktu i warto mieć to na uwadze. Jeśli zależy nam na zminimalizowaniu kosztów, to lepiej rozeznać się, czy w danym momencie w którymś ze sklepów nie ma promocji. Im bliżej sezonu szkolnego, tym sklepom bardziej zależy na wyprzedaniu towaru, więc pojawiają się w nich różne rabaty i promocje na dany asortymet. Trzeba się liczyć jedynie z tym, że towar może być już przebrany. Jeśli nie zależy nam na markowych ubraniach, to lanserskie adidasy można spokojnie zastąpić przysłowiowymi halówkami za 20 zł, a strój na wf można skompletować z ubrań w szafie. Wielu rodziców ze względu na wysokie ceny decyduje się również na ograniczenie niepotrzebnych zakupów, takich jak plecak, czy piórnik, które nadają się jeszcze do użytku z poprzedniego roku.

O wydatki związane z powrotem dzieci do szkół zapytaliśmy naszych czytelników.

Dziecko co roku nie musi mieć nowego plecaka, nowego piórnika, nowych kredek, nowych długopisów. Aby się uczyć, nie potrzeba wydawać kokosów, można zacząć myśleć i oszczędzać.
wyjaśnia Pani Ewa
Akcesoria szkolne w jednym z marketów
Akcesoria szkolne w jednym z marketówKarolina BurdaINTERIA.PL

Rodzice opowiedzieli, ile w tym roku musieli zapłacić za wyprawki do szkoły. Kwoty przerażają

Zapytaliśmy się rodziców, ile w tym roku zapłacili za akcesoria szkolne. Odpowiedzi były zróżnicowane, jedni nie zwracali uwagi na ceny i wydali ogromne kwoty, inni zaś podeszli do tematu z rozsądkiem i starali się ograniczać wydatki na niepotrzebne przybory. Pani Jolanta podzieliła się informacją, że za akcesoria szkolne, buty oraz strój sportowy dla dziecka zapłaciła aż 2500 zł. Wielu rodziców wydaje tyle pieniędzy na kilkoro pociech. Pani Kamila natomiast powiedziała, że wyprawka dla dwójki dzieci kosztowała ją 1800 zł. 

1200 zł w zupełności wystarczy w moim przypadku.
dodaje użytkowniczka Facebooka

Znaczna część rodziców oznajmiła, że jednak nie przekraczała wydatków powyżej 1000 zł. Pani Sandra podzieliła się, że na pierwszoklasistę wydała ok. 700 zł. Opłata obejmowała piórnik, plecak, przybory szkolne, kapcie, bidon, śniadaniówkę, worek na buty i strój gimnastyczny.

Rodzice są w stanie wydać ogromne kwoty na potrzeby swoich pociech
Rodzice są w stanie wydać ogromne kwoty na potrzeby swoich pociechBartlomiej Magierowski/East NewsEast News

Inni rodzice natomiast wiedzą, jak zrobić zakupy i nie wydać na nie "milionów złotych".  

300 zł za dziecko. Dodam, że wiele rzeczy zostaje z tamtego roku, a resztę dokupię.
dodaje Pani Kamila
Max 100 zł, przecież dziecko nie potrzebuje co roku nowych kredek, piórnika czy plecaka.
komentuje użytkowniczka

Wielu dorosłych w komentarzach zaczęło także wspominać minione lata młodości. Chętnie podzielili się tym, jak wyglądały kiedyś przygotowania do szkoły. Ich doświadczenia znacząco się różniły od tych, które doświadcza obecnie młodzież. Wydatki były ograniczane, nie zwracano uwagi na markę produktu. Wiele osób podchodziło do tego, że jak coś było to było, a jak brakowało to brakowało i nie drążono tematu. Tornisty, trampki czy też ubrania na zajęcia gimnastyczne nie były tak różnorodne, jak są teraz. Ubranie sportowe składało się z białego t-shirtu, czarnych spodenek i halówek. Książki często odkupowano lub dostawało się od starszych klas, którym już nie były potrzebne. W minionych czasach, ludzie próbowali zaoszczędzić na wszystkim i nikt nie czuł się z tego powodu gorszy od innych.

Teraz wielkie wyprawki. Jak ja chodziłam do szkoły, książki używane się dostawało od starszych klas, a tornistry były tanie skórkowe lub z kartonu np. na 2,3 lata.
wspomina rodzic na Facebooku

 Poniżej możecie zapoznać się ze szczegółowymi odpowiedziami naszych użytkowników. 

Tak działa mechanizm "zajadania" stresu. Nowe ustalenia australijskich naukowców Newseria Lifestyle/informacja prasowa
INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas