Reklama

Reklama

Zrobiła zmywalny tatuaż. Oto jak teraz wygląda jej twarz

Elizabeth Rose chciała zabłysnąć w czasie Halloween. Zrobiła więc sobie i swojej wnuczce tymczasowe tatuaże. Później nie kryła paniki, gdy okazało się, że charakteryzacja nie chce się zmyć — i podzieliła się tym przykrym zdarzeniem w mediach społecznościowych.

Halloween to zwyczaj obchodzony na całym świecie. Kojarzymy go przede wszystkim z wydrążonymi dyniami o strasznych uśmiechach, zawołaniem "cukierek albo psikus" i przebieraniem się za złowieszcze istoty zasiedlające naszą popkulturę. 

Przebojowa babcia wybrała tatuaż

Elizabeth Rose 46-letnia amerykanka jako halloweenową charakteryzację dla siebie i swojej wnuczki wybrała jednak zmywalne, tymczasowe tatuaże. Niezaprzeczalnie robiły wrażenie 31 października. Kłopoty zaczęły się jednak później, gdy okazało się, że wzoru czaszki nie można zmyć z twarzy.

Kobieta na TikToku pokazała swojej publiczności, jak na różne sposoby próbuje pozbyć się ze swojej twarzy przerażającego tatuażu. Bez widocznych rezultatów. 

Reklama

Jej filmik w ciągu kilku dni zdobył 1,4 miliona odsłon, a internauci chętnie go komentowali. Niektórzy kpią, inni radzą i podpowiadają, w jaki sposób pobyć się niechcianej "ozdoby". 


Zwłaszcza że Elizabeth musiała udać się następnego dnia do pracy. 


Czytaj także:

Halloween po bożemu. To wymyślili księża

Obchodzisz Halloween? Ksiądz ma złe wieści

Przepisy na dania z dyni




 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Halloween

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy