Reklama

Reklama

Dlaczego warto odnaleźć przyjaciółkę sprzed lat

W szkole siedziałyście w jednej ławce, wszędzie chodziłyście razem! Potem los rzucił was w różne strony. Rzadko dzwoniłyście, w końcu kontakt się urwał. Jednak wciąż myślisz o niej: "Moja przyjaciółka". A może miło byłoby się zobaczyć?

Papużki-nierozłączki - tak mówili o was rodzice i znajomi. I w pełni zasłużyłyście na to określenie: rzadko się rozstawałyście, wymieniałyście się ciuchami i jedna nie mogła wytrzymać bez drugiej. Ściągałyście od siebie na sprawdzianach (na szczęście jedna z was miała umysł ścisły, a druga - humanistyczny), kłóciłyście się i godziłyście. Na zdjęciach sprzed lat, po które czasami sięgasz wieczorem, nawet kiedy nie stoicie obok siebie, widać, że łączy was wielka zażyłość. Każda z was miała klucz do serca tej drugiej. Jednak kiedy dorosłyście, wasze drogi się rozeszły. Nie widziałaś jej od dziesięciu, może dwudziestu lat. Od czasu do czasu wracasz myślami do dawnych lat. Przypominasz sobie wszystkie wspólnie spędzone chwile. Może to znak, że za nią tęsknisz i że najwyższa pora na reaktywację waszej przyjaźni?

Reklama

Jak ją znaleźć?

Z ostatnich badań robionych na zlecenie marki Olay wynika, że statystyczna Polka ma przez całe swoje życie najwyżej kilka przyjaciółek. Jest w stosunku do nich lojalna i wierna. Co ciekawe: kobiety po 50. roku życia mają więcej przyjaciółek niż zorientowane na mężczyzn 25-latki. Z biegiem czasu przyjaźń zaczynamy cenić bardziej niż miłość. A gdy nasze życie rodzinne jest już ustabilizowane, chętnie wracamy myślami do młodzieńczych przyjaźni. To przypomina nam czasy, kiedy byłyśmy piękne, beztroskie i szczęśliwe.

Jeżeli masz przyjaciółkę z dawnych lat i bardzo chciałabyś ją znaleźć, nie rezygnuj, nawet jeśli nie wiesz, jak to zrobić. Wbrew pozorom, masz wiele możliwości. Zacznij od internetu - to dzisiaj najprostszy i najszybszy sposób, żeby odnaleźć kogoś znajomego. Wpisz jej imię i nazwisko w wyszukiwarkę internetową. Może w ten sposób trafisz na jej ślad, może dowiesz się, gdzie pracuje (wiele firm ma na swoich stronach internetowych listy pracowników). Przeszukaj też popularne portale społecznościowe. Zaloguj się tam i sprawdź, czy twoja przyjaciółka nie założyła swojego profilu.

Jeśli ten sposób nie przyniósł rezultatu, popytaj wspólnych znajomych. Może ktoś ma z nią kontakt? Zajrzyj też do starego notesu z adresami. Jest możliwość, że jej rodzice wciąż mieszkają w tym samym miejscu i powiedzą ci, co się z nią teraz dzieje. Wtedy, oprócz numeru telefonu, dowiesz się, jak poukładało się jej życie. Będzie ci łatwiej odnowić kontakt, a przynajmniej rozpocząć rozmowę.

Pomyśl, czego chcesz

Podczas poszukiwań zadajesz sobie pytania: "Po co ja właściwie to robię? Dlaczego tyle wysiłku wkładam wrót do przeszłości?". Powodów może być wiele. Warto, byś zdawała sobie z nich sprawę, bo dzięki temu unikniesz ewentualnych rozczarowań. Na pewno bodźcem, który cię skłania do działania, jest zwykła, ludzka ciekawość. Bardzo chciałabyś się dowiedzieć, jak twoja dawna przyjaciółka wygląda, jak ułożyło się jej życie.

Ale takie spotkanie po latach to również okazja do podsumowań i autorefleksji. Wspominając przeszłość, zobaczysz, że nie tylko przyjaciółka się zmieniła, ale także ty sama. Opowiadając o sobie, podsumowując to, co cię spotkało, możesz zdać sobie sprawę z rzeczy, o których na co dzień nie myślisz: że jesteś wybuchowa albo że twoja rodzina za często wtrąca się w twoje życie. Albo też, że jesteś naprawdę szczęśliwa!

Poza tym, każde spotkanie z osobą kiedyś nam bliską ma jedną fantastyczną zaletę: jest znakomitym lekiem na monotonię codzienności. Z czasem zapominamy to, co było złe czy nieprzyjemne w przeszłości, a pamiętamy tylko to, co miłe. Dlatego przyjaciółka kojarzy ci się z młodzieńczą radością i tymi wszystkimi fajnymi chwilami, które wspominasz z uśmiechem. Dzięki spotkaniu z nią przypomnisz sobie, jaka byłaś kiedyś, zanim dorosłaś i poświęciłaś się dla innych. Co lubiłaś robić, jaka bywałaś szalona, o czym marzyłaś, jakie miałaś plany na przyszłość. Może warto znów obudzić w sobie tę dziewczynę?

Pierwszy kontakt po latach

Zdobyłaś wreszcie jej numer telefonu. Masz ochotę od razu wziąć słuchawkę i usłyszeć jej głos, kiedy nagle dopadają cię wątpliwości. Jak zacząć tę rozmowę? Na pewno nie dzwoń, jeżeli masz kiepski dzień. Nie ma nic gorszego niż słyszeć w telefonie głos dawno niewidzianej przyjaciółki ociekający smutkiem. Wtedy druga strona może się albo mocno zaniepokoić, albo stracić chęć do rozmowy. Poczekaj na spokojną chwilę, najlepiej kiedy będziesz w domu sama. Zastanów się przez moment, co ty sama chciałabyś usłyszeć, gdyby to ona zadzwoniła do ciebie. Rozmawiając przez telefon, nie opowiadaj w ciągu 10 minut dziesięciu lat swojego życia. Po prostu opowiedz jej, że się za nią stęskniłaś i że chciałabyś ją znów zobaczyć, porozmawiać, że jesteś ciekawa, co u niej.

Może się również zdarzyć, że wasze rozstanie przed laty skończyło się wielką kłótnią i każda z was nosiła w sercu przez te lata urazę. Nie musisz jej mówić przez telefon "przepraszam", ale jeżeli to powiesz, otworzy to i ciebie, i ją na szczerą, dobrą rozmowę. Zapomnijcie o dawnych niesnaskach. Teraz jesteście dorosłe i zaczynacie budować relację na nowo. Jeśli umówicie się na spotkanie, możesz zaprosić ją do domu, ale równie dobrym miejscem jest twoja ulubiona kameralna knajpka. Zadbaj o to, żeby głośna muzyka nie zagłuszała waszej rozmowy.

Jak zacząć? Najgorszym sposobem jest zadanie jej pytania: "Czy jesteś szczęśliwa?". Wydaje się to wzniosłe i pełne troski, a w rzeczywistości jest najbardziej krępujące pod słońcem. Bo ma odpowiedzieć osoba, która szczęśliwa nie jest? A jeżeli jest, za to ty nie jesteś, jak dalej potoczy się wasz dialog? Pamiętaj: pytania filozoficzne pozostaw na kolejny wieczór, kiedy po kilku lampkach wina będziecie się mogły pobawić w rozmyślania o szczęściu. "Co słychać?" - to równie nietrafne pytanie. Zacznij po prostu od: "Bardzo się cieszę, że cię widzę" - a dalej już wszystko potoczy się samo. W czasie pierwszej rozmowy nie zasypuj jej masą informacji na swój temat, raczej słuchaj - w końcu właśnie jest zaspokajana twoja ciekawość. Zacznij od neutralnych tematów, zapytaj o jej rodziców, rodzeństwo, czy utrzymuje kontakty z innymi ludźmi z waszej dawnej klasy. Zobaczysz, że nie zorientujesz się, jak przeleci wam kilka godzin.

Prawie jak randka w ciemno

Ze spotkaniem po latach jest jak z randką w ciemno. Albo czujesz chemię, albo nie. Nie zakładaj z góry, że od razu będzie tak, jak kiedyś. Przecież obie bardzo się zmieniłyście. Nawet wielka i prawdziwa przyjaźń potrzebuje chwili, by narodzić się na nowo. Podczas spotkania obserwuj bacznie ją i siebie. Już po godzinie rozmowy, zorientujesz się, co "zostało z dawnych lat". I - co ważniejsze - czy chcesz się ze swoją przyjaciółką spotkać po raz drugi i trzeci. Może się okazać, że potrzebujecie więcej czasu niż na początku myślałaś, a może to, co było kiedyś, już nigdy nie wróci? Wtedy możecie zostać koleżankami, które od czasu do czasu spotykają się, by powspominać. Istnieje jednak duża szansa, że obie nie straciłyście tego czegoś, co sprawia, że doskonale się czujecie w swoim towarzystwie. Wtedy warto o to szczególnie zadbać.

Pamiętaj jedną zasadę: przyjaźń to spokój. Możesz czuć pokusę, by, jak kiedyś, dzielić się z nią wszystkim i dzwonić z każdą drobnostką. Nie rób tego. Teraz, kiedy każda z was ma swoje życie, musicie inaczej gospodarować czasem. Może ustalicie, że będziecie się spotykać regularnie raz na dwa tygodnie?

Taka przyjaźń to skarb

Jeżeli powrócicie do dawnej przyjaźni, zyskasz kogoś, na kogo będziesz mogła liczyć, kto cię wysłucha. Kto był świadkiem twojego dojrzewania jako bardzo młodego człowieka i teraz towarzyszy ci w dalszym życiu. Nie było jej chwilę przy tobie i może właśnie dlatego teraz będzie umiała z większym dystansem spojrzeć na twoje problemy, kiedy poprosisz ją o radę. Ona przez te wszystkie lata też zdobywała nowe doświadczenia. Może więc będziesz mogła się od niej czegoś nauczyć?

Ludzie się zmieniają, ale uczucia pielęgnowane mogą odżyć na nowo. Mimo że ta drobna dziewczynka jest teraz ważną panią urzędniczką, wciąż cię rozumie, umie słuchać i rozśmieszyć, kiedy masz gorszy dzień. Możecie razem wspominać i oglądać stare zdjęcia, ale także zdobywać nowe wspomnienia.

Takie relacje warto pielęgnować przede wszystkim dla siebie. Bo ile jest osób na świecie, które pamiętają twój naturalny kolor włosów albo wiedzą, skąd jest ta blizna na kolanie? Kto ci szczerze powie, że te wybuchy złości to wcale nie jest objaw choroby, bo przecież od zawsze tupałaś i krzyczałaś, jak coś ci nie wychodziło. Z czasem też zobaczysz, jak świetnie przy jej opowieściach o waszych szaleństwach bawią się twoje dzieci. Jak słuchają z zainteresowaniem. Widzą bowiem zupełnie inną mamę. Im czasem trudno uwierzyć, że ty też byłaś kiedyś nastolatką. A w tobie obudzi się tamta dziewczyna. Dlatego warto odnaleźć przyjaciółkę sprzed lat.

Krystyna Romanowska

Świat kobiety

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje