Laureaci


  • Anna Gustek - Zielona Góra

Reklama

Multicooker zastępuje wiele urządzeń kuchennych, jest dobrym urządzeniem dla małej rodziny. Można przyrządzić w nim pyszne i aromatyczne potrawy, które będą smakować nawet najmłodszym. Mięso w tym urządzeniu wychodzi soczyste. Zaletą jest też, że można smażyć potrawy bez tłuszczu, czyli zdrowo. Zupy, które przyrządzimy na pewno zachowują swój aromat. Pozwolą Nam zaoszczędzić czas i większą ilość garnków do zmywania.

Na pewno urządzenie też by się sprawdziło na urlopie - potrzebujemy tylko stół i prąd.

Urządzenie posiada też wady:

- brak podglądu w czasie gotowania

- nie miałam przyjemności piec ciasta, ale nie wyobrażam sobie wyjęcia go z misy

- brak wyłącznika trybu podgrzewania

Jeśli chodzi o ogólną ocenę tego urządzenia to oceniam ją 4/5 punktów  Gorąco polecam każdemu, kto nie lubi lub nie umie gotować, oraz osobom samotnym, parom czy faktycznie mniejszym rodzinom.

  • Małgorzata Bukowska - Szczecin

Multicooker Philips to naprawdę urządzenie wielofunkcyjne, które jest w stanie zastąpić garnek, parowar, patelnię. Wygląda estetycznie, a utrzymanie go w czystości jest niezwykle proste - misę wewnętrzną, w której przygotowuje się posiłki wystarczy umyć gąbką z płynem, a pozostałą część urządzenia przetrzeć wilgotną szmatką. Do urządzenia dodane są akcesoria, ja korzystałam z łopatki. Niestety jest ona za krótka i z tego powodu poparzyłam się. Moja pierwsza próba użytkowania Multicookera była trochę trudna ze względu na błąd w książeczce z przepisami. Mianowicie w przepisie była informacja o skróceniu czasu przypiekania kurczaka, co mimo prób nie udało się. Okazało się, że takiej opcji nie ma. Ale potrawę dałam radę przyrządzić. Samo urządzenie działa bardzo dobrze, potrawy w nim przyrządzane są smaczne i nie przypalają się. W trakcie użytkowania Multicookera używałam funkcji przypiekania, smażenia i gotowania na parze. Przypiekane kawałki kurczaka wyszły smaczne, miały przyrumienioną skórkę. Smażona ryba była dobra w środku, a na zewnątrz miała złotą panierkę. Warzywa przygotowywane na parze były szybko gotowe do spożycia. W tych kwestiach Multicooker sprawdził się w 100 %. Niestety urządzenie według mnie nie do końca sprawdzi się w dużej rodzinie. Trudno byłoby w nim upiec większą ilość kurczaka lub przyrządzić danie dla kilkuosobowej rodziny. Gotowanie na parze sprawdza się również w przypadku małych ilości jedzenia. Gdybym chciała przyrządzić obiad dla dwóch osób składający się z mięsa, ziemniaków i warzyw zabrakłoby miejsca na to wszystko. Podsumowując - Multicooker świetnie sprawdzi się na wyjazdach, jako urządzenie do gotowania w domku letniskowym, u singla lub u osób, które preferują dania jednogarnkowe. W przypadku wieloosobowej rodziny lepiej zostać przy tradycyjnych garnkach i patelniach, Multicooker ma po prostu zbyt mało miejsca na większe ilości jedzenia. Multicookera będę używała nadal zamiennie z tradycyjnymi garnkami, czy patelniami.

  • Tina Policińska - Częstochowa
  • Piotr Niewczas - Glinianka

Ten sprzęt okazał się strzałem w 10! To małe i lekkie urządzenie posiada w sobie funkcjonalność "całej kuchni" czyli garnka, patelni, piekarnika i urządzenia do gotowania na parze więc w naszym wypadku jest idealny podczas pobytu na naszej pięknej działce. Urządzenie jest bardzo intuicyjne i świetnie wywiązuje się ze swoich obowiązków nie wymuszając od nas stałego stania i kontrolowania jego pracy. Dania są soczyste, stworzone w odpowiednim dla nich czasie i temperaturze więc czego chcieć więcej? To urządzenie jest idealne dla osób zapracowanych, nie potrafiących odnaleźć się przy zwykłej patelni czy piekarniku, posiadających małą kuchnię ale również dla takich, którzy cenią sobie czas i smak. Świetne jest to, że wszystkie elementy mieszczą się w głównej misy Multicookera więc nie zabierają nam dodatkowego miejsca przez co nie ma ryzyka ich zagubienia. Poza swoją funkcjonalnością urządzenie sprawdza się dobrze jako "element estetyczny" - czyli spokojnie można na co dzień eksponować je na blacie kuchennym. Bardzo podoba mi się książka dołączona do zestawu, która w przejrzysty sposób wprowadza nas w możliwości Multicookera. Jak wiadomo rozpoczyna się sezon weselny dlatego uważam, że jest to idealny prezent dla wszystkich, którzy rozpoczynają swoją wspólną drogę.

  • Marlena Czarnacka - Piszczac

                Na początku chciałabym skupić się na wyglądzie Multicookera. Otóż urządzenie wygląda bardzo stylowo i elegancko. Uwielbiam gadżety, które są nie tylko funkcjonalne, ale również cieszą oko. A Multicooker taki właśnie jest. Całość wygląda bardzo solidnie. Urządzenie posiada wygodny wyświetlacz z dotykowym czujnikiem. Ustawianie parametrów jest bardzo proste, nawet moja mama, która nie jest za pan brat z najnowszymi technologiami bez problemu poradziła sobie z jego obsługą po moich krótkich instrukcjach. 
Samo urządzenie nie zajmuje dużo miejsca, więc idealnie nadaje się do tak niedużego mieszkania jak moje. Bardzo podoba mi się w nim to, że zastępuje piekarnik, mikrofalę i parowar. To bardzo praktyczne rozwiązanie. Przydatne okazały się również akcesoria dołączone do Multicookera. Książeczka z przepisami mogłaby być bogatsza, ale w internecie znalazłam więcej przepisów na gotowanie w Multicookerze, więc nie jest to jakimś dużym mankamentem.


                 Przygotowując pierwsze danie w Multicookerze zdecydowałam się na potrawkę mięsno- warzywną. I chyba pierwszy raz w życiu przygotowałam obiad dla całej rodziny tak małym nakładem pracy. Pokroiłam tylko składniki i wszystko wrzuciłam do misy. Ustawiłam odpowiednie parametry i już! Nie musiałam tego mieszać czy pilnować czy się nie przypala. Świetne rozwiązanie! Obiad gotuje się sam, a ja w tym czasie mogłam robić co innego. Plusem jest też to, że urządzenie pracuje naprawdę cicho, choć spodziewałam się, że będzie chodziło niczym mały kombajn;p Kolejnym moim kulinarnym eksperymentem było przygotowanie jogurtu. Wydawało mi się to totalną abstrakcją. Ja, początkujący kucharz i miałabym sama zrobić jogurt? Jednak o dziwo się udało! Nie próbowałam jeszcze robić jogurtu owocowego, ale sądzę, że również by się udał. Wypróbowałam także tryb gotowania na parze. Ziemniaki nie rozpadały się, miały głęboki smak, a pietruszka tak ugotowana była nawet słodsza niż marchewka.


                Mycie misy  Multicookera nie sprawiło mi problemów. Ja robię to ręcznie, lecz jeśli ktoś posiada zmywarkę może to również robić w zmywarce. Po umyciu nie czuć zapachu poprzednio gotowanych potraw.


                  Co do wad użytkowania to jak na razie ich nie znalazłam. Sądzę tylko, że dla 5-6 osobowej rodziny taki Multicooker mógłby być trochę za mały, jednak dla singli czy rodzin 3-4 osobowych to naprawdę dobre rozwiązanie.


                Podsumowując najbardziej w Multicookerze Philips podoba mi się to, że jest tak wielofunkcyjny. Jedno urządzenie, a tyle rozwiązań: od duszenia, smażenia, poprzez pieczenie, a nawet przygotowywanie jogurtu. Wielkim plusem jest też to, że gotując nie muszę co chwilę sprawdzać czy mi coś nie kipi lub się nie przypala. Zmniejszyła się również liczba naczyń do zmywania, a dla osoby, która nie znosi zmywać tak bardzo jak ja to również ważna zaleta.


Generalnie jestem bardzo zadowolona, że mogłam przetestować to urządzenie. Jestem z niego w pełni usatysfakcjonowana i z czystym sercem mogę polecić Multicookera Philips innym. Mam nadzieję, że moja opinia okaże się dla kogoś pomocna.



       

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje