Reklama

Reklama

Kształt ciążowego brzucha

Ludowe mądrości głosiły, że spiczasty brzuch ciężarnej zwiastuje narodziny chłopca, a bardziej zaokrąglony sugeruje, że na świat przyjdzie dziewczynka. Proste? Proste. Tak naprawdę z kształtu brzucha nie da się wyczytać płci dziecka, ale można dowiedzieć się wielu innych rzeczy.

Niektóre kobiety na półmetku ciąży wyglądają tak, jakby miały zaraz urodzić, inne do samego końca mogłyby z powodzeniem ukrywać swój stan. Gdyby tylko chciały, ma się rozumieć. Są brzuchy sterczące do przodu i są te nieco "rozlane" na boki. Niektóre zaś wydają się wyjątkowo kształtne i zgrabne, aż do rozwiązania.

Reklama

Przed erą badań USG wróżenie z kształtu brzucha było czymś zupełnie naturalnym - na tej podstawie doświadczone w swym macierzyństwie kobiety opiniowały, że przyszła mama urodzi córeczkę lub synka. Cóż, myliły się często.

W rzeczywistości ciążowe krągłości mówią jednak o kilku ważnych sprawach, dlatego warto przyglądać się uważnie swojemu zmieniającemu się ciału.

Wyjątkowo imponujący - wydaje się, że brzuch rośnie niebywale szybko, jak na dany wiek ciążowy? Albo osiągnął takie rozmiary, że dość skutecznie utrudnia przyszłej mamie poruszanie się? Nasuwające się wyjaśnienie duży brzuch = duże dziecko nie zawsze jest tym właściwym. Bazując tylko na wielkości brzucha, nie da określić, jak duże będzie dziecko. Takie osądy na oko bywają zresztą mylące. Zdarza się bowiem, że drobne, szczupłe kobiety z niewielkimi ciążowymi brzuszkami rodzą czterokilogramowe noworodki, a ich koleżanki, które od czwartego miesiąca nie były w stanie zobaczyć swoich palców u stóp, mają dzieci z wagą urodzeniową w dolnej granicy normy. Oczywiście, czasami naprawdę w brzuszku XXL rozwija się bardzo duży płód. Niekiedy mówi się wręcz o zjawisku makrosomii płodu - wówczas wzrasta on szybko, nieadekwatnie do wieku ciąży.

Jakie inne okoliczności powodują, że brzuch przywodzi na myśl solidną piłkę lekarską? Być może przyszła mama jest w ciąży mnogiej - w ciasnej przestrzeni wewnątrz macicznej musi pomieścić się wówczas dwoje (lub więcej!) maluchów. Brzuchy "podwójnych mam" rosną szybciej i zazwyczaj osiągają bardziej imponujące rozmiary. Jednak dziś o ciąży wielopłodowej pacjentka z reguły dowiaduje się zwykle podczas pierwszego badania USG. Za czasów naszych mam i babć kobiety odkrywały to dopiero przy porodzie, o ile rzeczywiście nie zastanowił ich fakt szybko powiększającego się brzucha (są panie, które przysięgają, że w dziewiątym miesiącu ciąży bliźniaczej nie były w stanie objąć brzucha rękami, bo dłonie się już nie stykały).

Inną przyczyną może być wielowodzie. Jest to powikłanie związane z obecnością nadprogramowej ilości płynu owodniowego. W 50 proc. przypadków przyczyna tej anomalii nie jest znana, w 50 proc. pozostałych wielowodzie łączy się z obecnością wad wrodzonych u płodu lub cukrzycy ciążowej matki. Niezależnie od przyczyny, ciąża, w której wystąpiło wielowodzie, staje się ciążą zwiększonego ryzyka. Wdraża się wówczas odpowiednie leczenie, w ostateczności wykonuje się zabiegi amniopunkcji odbarczającej (polegające na upuszczaniu nadmiaru wód płodowych).

Zazwyczaj jednak duży brzuch, albo po prostu wrażenie dużego brzucha wynika z figury ciężarnej. U bardzo szczupłych, niskich osób może wydawać się nieproporcjonalnie duży i wcześniej zauważalny. Z kolei panie o pełniejszych kształtach, które w stanie błogosławionym dodatkowo folgują swym zachciankom, tyją także w rejonie brzucha, przez co i on wydaje się większy.

Mały, "jak nie ciążowy" - podczas pierwszych czterech, pięciu miesięcy wiele kobiet może z powodzeniem maskować zmieniające się kształty ciała, choć dziś oczywiście panuje moda na podkreślanie ciążowych krągłości odpowiednim strojem. Jeśli czas mija, a brzuszek prawie nie rośnie, młode mamy nie mogą się już doczekać zmian, a czasami zaczynają się już poważnie niepokoić. Zazwyczaj nie ma powodów do obaw. Nierzadko w pierwszych miesiącach ciężarne wręcz chudną zamiast przybierać na wadze (z powodu nadwrażliwości na niektóre pokarmy i zapachy, a także mdłości oraz wymioty), a brzuch nieotulony tłuszczykiem siłą rzeczy wydaje się o wiele mniejszy niż ten otulony. Bywa tak, że filigranowe kobiety rzeczywiście rodzą drobniejsze dzieci i tyją w ciąży niewiele, stąd ich prawie niewidoczne brzuchy, podobnie jak zdarza się, że ciążowy brzuch "niknie" w obfitych kształtach mam, które i przed ciążą nosiły większe rozmiary odzieży. Nie ma tu żelaznej reguły. Wytrenowane brzuchy wysportowanych kobiet również bardzo długo wyglądają na niewielkie, bo silne mięśnie dobrze trzymają rosnącą macicę.

Tak naprawdę powodem do niepokoju jest zbyt mała wysokość dna macicy w stosunku do wieku ciąży, zwłaszcza, że powiązana jest ona też z wielkością płodu. Wymiar ten sprawdza ginekolog podczas wizyt kontrolnych i gdy coś wzbudzi jego niepokój, skieruje on pacjentkę na dodatkowe badania. Czasami przyczyną tego stanu jest małowodzie, nieprawidłowość polegająca na zmniejszonej ilości wód płodowych (częstsza u kobiet po 40. roku życia, chorujących przewlekle lub mających nadciśnienie indukowane ciążą).

Powodem może też być powikłanie zwane wewnątrzmacicznym zahamowaniem wzrostu płodu, powstałe z przyczyn matczynych, z powodu kłopotów z łożyskiem lub/i pępowiną lub przez wady wrodzone płodu, które wstrzymują jego prawidłowy rozwój.

W rzadkich przypadkach wielkość brzucha wydaje się nieadekwatna do wieku ciąży, gdyż błędnie obliczono datę rozwiązania - może się tak stać u kobiet o miewających nieregularne cykle menstruacyjne.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje