Reklama

Reklama

Beata Tadla tak skomentowała swój ślub!

Beata Tadla 16 lutego zaskoczyła swoich fanów wiadomością - wyszła za mąż! Zdjęcia i nagrania ze ślubu szybko obiegły internet. Ona sama nie spodziewała się takiego odzewu i w rozmowie z "Faktem" skomentowała sytuację.

Beata Tadla do tej pory nie miała szczęścia w miłości. Jej związek z Jarosławem Kretem pamiętają chyba wszyscy, tak samo jak jego spektakularny koniec. 

Gwiazdor złamał serce dziennikarce na oczach całej Polski w programie "Taniec z Gwiazdami", gdzie oboje występowali. 

Ona jednak wyszła z tej sytuacji silniejsza! Fani dosłownie oszaleli na jej punkcie i mocno kibicowali jej w poszukiwaniu nowego partnera. 

W jej życiu pojawił się przystojny biznesmen, ale i ta miłość dobiegła końca. Kiedy wszyscy myśleli, że gwiazda znów przeżywa rozstanie, ona ponownie się zakochała. 

Tym razem nie chciała jednak pokazywać wybranka, a wpis w mediach społecznościowych o tym, że się zaręczyła, wprawił w osłupienie internautów. 

Mówiła wówczas krótko, że jest szczęśliwa i nie ma na co czekać. Najwyraźniej tak było też ze ślubem, bo właśnie 16 lutego zaskoczyła media radosną nowiną.

Chyba nikt nie spodziewał się takiego obrotu sprawy, ale ciesząc się szczęściem nowożeńców, do Beaty zaczął spływać ogrom gratulacji. 

Zapytana przez "Fakt", jak to skomentuje, odpowiedziała krótko: 

"Bardzo dziękuję za gratulacje. Tak jak napisałam u siebie na Instagramie, jestem obecnie najszczęśliwszą kobietą na świecie obok najwspanialszego mężczyzny" - powiedziała wzruszona. 

Z pewnością gdy emocje nieco opadną, prezenterka pokusi się o dłuższą wypowiedź. Obecnie jednak cieszy się tym, że została żoną. 

Reklama

Obserwatorzy gwiazdy nieśmiało też myślą o tym, czy rodzina Tadli się powiększy! Przypomnijmy, że Beata ma już dorosłego syna Jana z drugiego małżeństwa. 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Beata Tadla

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje