Reklama

Reklama

Blask luksusu

Warszawę postrzega jako miasto pełne tradycji, które stoi u progu wielkiego rozwoju. Uważa, że stolica Polski jednoczy Europę Wschodnią i Zachodnią. U jej mieszkańców ceni gościnność. Dlatego właśnie w Warszawie otworzył swój pierwszy europejski salon. Yosif Fozailoff, ekspert w dziedzinie biżuterii, wprowadza nas w lśniący świat brylantów.

Sklepy Fozailoff Jewelry są dostępne w Izraelu i Stanach Zjednoczonych oraz od niedawna w Polsce. Czy zamierza Pan rozszerzyć ofertę o kolejne miejsca na świecie?

Yosef Fozailoff: Jesteśmy w trakcie negocjacji dotyczących otwarcia dwóch nowych salonów w Polsce. W najbliższej przyszłości planujemy założyć sklepy w Budapeszcie i którymś z dużych, angielskich miast.

Pierwszy w Polsce butik z kolekcją Fozailoff powstał w stołecznym hotelu Hilton. Dlaczego właśnie w Warszawie?

Reklama

Y.F.: Warszawę postrzegam jako miasto, które stoi u progu ogromnego rozwoju! To jest stolica jednocząca Europę Wschodnią i Zachodnią, zarówno pod względem mentalności, jak i wzrostu gospodarczego. Warszawa jest miastem wielkich tradycji, a zarazem przyczynia się do rozkwitu Polski. Jej szlachetny duch pozwolił świetnie dostosować się do globalnej gospodarki, utrzymując ciepły i przyjazny stosunek zarówno do swoich mieszkańców, jak i licznych przyjezdnych.

Skąd wziął się u Pana pomysł na tworzenie biżuterii z brylantami? Czy jest to kontynuacja rodzinnej tradycji?

Y.F.: Podążam śladami mojego ojca, który założył rodzinną firmę. Był wtedy bardzo młody. Moje życie od zawsze obracało się wokół diamentów. Sam je szlifowałem i pomagałem w tworzeniu szlifierni w Izraelu. Później otworzyłem filie w największych miastach USA, a niedawno w Polsce. Myślę, że jeśli dorastając pracuje się przy diamentach, to naturalne jest, że później samemu zaczyna się tworzyć własną biżuterię.

Jakie były początki istnienia firmy?

Y.F.: Droga od szlifowania diamentów do produkcji biżuterii nie była łatwa. Wymagało to wiele nauki i poświęcenia, aby osiągnąć teraźniejszy status. Jesteśmy bowiem liderem na polu kreacji i innowacji w sektorze biżuterii.

W czym tkwi sekret Fozailoff Jewelry?

Y.F.: Aby osiągnąć poziom mistrzowski, należy w odpowiedni sposób połączyć tradycję z kreatywnością.

W jaki sposób wykonywane są takie kunsztowne arcydzieła?

Y.F.: W Fozailoff Jewelry wierzymy, że biżuteria wytworzona maszynowo nigdy nie dorówna pięknu ręcznego wykonania. Naszymi klientami są ludzie, którzy potrafią docenić jakość wyrobu i unikalność projektu. A to można osiągnąć jedynie dzięki tradycyjnej produkcji.

Biżuteria Fozailoff powstaje w niewielkich seriach. Czy tworzycie Państwo także na indywidualne zamówienie?

Y.F.: Naszą specjalnością są pojedyncze modele. Projektowanie unikalnych wzorów, od pomysłu do rezultatu, daje największą satysfakcję - zarówno nam, jak i naszym klientom.

Czy to prawda, że Pana firma oferuje szczególną usługę - zakupioną biżuterię można wymienić na nową, nawet po kilku latach?

Y.F.: Dokładnie tak! Kamienie szlachetne zawsze można wykorzystać w innych kreacjach, a złoto przetapiać i używać do przerobienia w cokolwiek innego. Fozailoff chętnie pomoże każdemu, kto chciałby biżuterię stworzyć na nowo, przy wykorzystaniu tego, co posiada. Ściśle współpracujemy z klientami, dzieląc się pomysłami , aby wykonać niepowtarzalny projekt.

Do kogo skierowana jest Pańska oferta? Czy każdy może pozwolić sobie na taki luksusowy zakup?

Y.F.: Moja biżuteria cieszy się uznaniem dzięki swojej jakości i precyzji wykonania. Wydawałoby się, że nie każdego stać na kupno takich dodatków. A okazuje się, że wielu klientów jest mile zaskoczonych poziomem naszych cen. To dzięki kontroli wszystkich etapów produkcji możemy oferować rozsądne ceny.

W jakich cenach oferowana jest biżuteria?

Y.F.: Posiadamy szeroki asortyment produktów. Mamy wyroby już za kilkaset złotych, mamy również za kilkadziesiąt tysięcy. Każdy może znaleźć coś dla siebie.

Co wyróżnia Fozailoff Jewelry na tle innych marek, dostępnych w Polsce?

Y.F.: Cieszymy się statusem podobnym do innych wielkich firm jubilerskich na świecie. Jednak w odróżnieniu od nich, nasze klejnoty produkowane są w pojedynczych egzemplarzach. Podczas gdy większość producentów oferuje biżuterię wyrabianą masowo, my jesteśmy w stanie wykonać dosłownie wszystko, czego zapragnie nasz klient.

Czy istnieją jakieś szczególne oznaczenia dla czystości diamentów? Co decyduje o ich jakości?

Y.F.: Diamenty bada się pod względem czystości w 10-krotnym powiększeniu. Najczęstsze ich wady to małe plamki węgla, pęcherzyki, bądź białe wewnętrzne odkształcenia i ślady nacisku. Im diament czystszy, tym oczywiście droższy. Zazwyczaj, gdy niedoskonałości brylantu są małe, nie mają większego wpływu na wygląd i lśnienie dla osoby, która nie posługuje się szkłem powiększającym. Nawet klejnot o nieznacznych wadach będzie prezentować się tak dobrze, jak diament idealny.

Im brylant większy, tym cenniejszy...?

Y.F.: Przy kupowaniu brylantu warto pamiętać, że żadne z kryteriów oceny kamienia (kolor, czystość, waga i szlif) nie jest najważniejsze. Na wartość brylantu składa się kombinacja tych czynników. Jeśli diament jest bardzo duży, ale pełen nieczystości, nie będzie lśnił i dawał właścicielowi należytej radości. Podobnie, gdy kamień jest bardzo czysty, ale ma nieodpowiedni szlif i złe proporcje, również zabraknie mu blasku. Dobra kombinacja czystości, koloru, odpowiednich proporcji wagi to cechy składające się na wyjątkowy brylant, który swym blaskiem przyćmi całą okolicę!

Co oznaczają kolory diamentów?

Y.F.: Najrzadsze diamenty nie mają żadnego odcienia. Kolor żółty i brązowy najczęściej występuje w naturze. Niewielkie ilości brązu i żółci nie będą widoczne, jeśli kamień jest osadzony w biżuterii. Natomiast gdy będzie ich więcej, klient uzna go za mało atrakcyjny.

Dla kogo jest przeznaczona biżuteria z brylantami? Czy każdy może ją nosić?

Y.F.: Biżuteria z brylantami jest zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Nawet dzieci mogą ją nosić i cieszyć się wspaniałym blaskiem.

Co w kamieniach szlachetnych jest najbardziej urzekające?

Y.F.: Nie ma drugiego kamienia tak twardego i błyszczącego jak diament. Jeśli jest dobrze wyszlifowany, ma odpowiedni kolor i czystość, świeci jak tysiąc słońc! Gdy połączymy kilka sztuk w unikalnej biżuterii, wtedy piękno klejnotu jest naprawdę zachwycające.

Czy diamenty są obszarem Pana inwestycji?

Y.F.: Jako osoba stale zajmująca się diamentami, inwestuję w nie większość moich funduszy i energii. Od zawsze ceniono je za niezwykłą urodę. Zatem ich koszt również był wysoki. Ostatnie lata są najlepszym dowodem na to, że cena tych kamieni wzrasta. Myślę, że rosnąca tendencja utrzyma się, ponieważ coraz mniej jest naturalnych diamentów dobrej jakości.

Jest Pan ekspertem w dziedzinie wyrobu brylantowej biżuterii. To Pana zawód, tradycja rodzinna, ale także największa pasja?

Y.F.: Rzeczywiście, wyrób biżuterii z diamentów to mój zawód i tradycja rodzinna. Ale największą pasją jest dla mnie dzielenie się z innymi miłością do tych kamieni. Ogromną satysfakcję daje mi widok osoby zachwyconej unikalnym wyrobem, który razem zaprojektowaliśmy i stworzyliśmy. Można powiedzieć, że na swój sposób wnoszę szczęście do życia moich klientów...

Rozmaiała Magdalena Owoc

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje