Reklama

Reklama

Bobrowski chciałby być jak... piórko w filmie o Forreście Gumpie

Szymon Bobrowski zawsze chciał być lekarzem. Jako aktor niejednokrotnie mógł wcielać się w doktora. O jakiej roli teraz marzy? "Chciałbym utożsamiać się z piórkiem z filmu o Forreście Gumpie - jak mi los rzuci, tak będę grał" - mówi PAP Life Bobrowski.

Aktor Szymon Bobrowski, znany m.in. z filmu "Bokser" czy serialu "Magda M.", wcale nie zamierzał zdawać do szkoły filmowej, którą to ukończył w 1995 roku. - To było jednodniowe natchnienie i najlepsza decyzja, jaką w życiu podjąłem - wspomina Bobrowski i nieskromnie przyznaje, że z sukcesem uprawia ten zawód od 20 lat i ma nadzieję, że będzie go uprawiał przez kolejne 20 lat z sukcesem jeszcze większym.

Skoro Bobrowski wcale nie planował szkolić się w zawodzie aktora, to kim w takim razie chciał być. - Całe życie chciałem być lekarzem. Ten zawód jest tak piękny. Mimo tego, że nie zostałem lekarzem, grałem go wielokrotnie i za każdym razem wcielałem się w wybitnego specjalistę - ginekologa, chirurga, neurochirurga czy ortopedę - wylicza Bobrowski i przyznaje, że aktorstwo daje mu wielką wszechstronność. - Aktorstwo daje nieograniczone możliwości i to jest najpiękniejsze w tym zawodzie - zapewnia.

Reklama

Aktor w swoim dorobku artystycznym ma wiele kreacji. Kogo jeszcze chciałby zagrać? - Kogo los mi przyniesie. Nie mam marzeń związanych z rolami, natomiast - jest taka scena z "Forresta Gumpa", kiedy przez wiatr niesione jest białe piórko. Jako aktor, chciałbym utożsamiać się z takim piórkiem i w zależności od tego, jak mi los rzuci, tak będę sobie grał - kwituje Bobrowski.

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy