Reklama

Reklama

Brie Larson zaliczyła wpadkę na Oscarach

Brie Larson uznanie krytyków i widzów zyskała dzięki roli w filmie „Pokój” z 2015 roku. Otrzymała wówczas statuetkę Oscara dla najlepszej aktorki.

30-letnia Larson świetnie radzi sobie z ambitnymi kreacjami w bardziej niszowych produkcjach, jak i z rolami w takich filmach jak "Kapitan Marvel" czy "Avengers" Koniec gry".

Od czasów "Pokoju" aktorka utrzymuje się w hollywoodzkiej czołówce. Jest jednak gwiazdą, która funkcjonuje w show-biznesie na własnych zasadach.

Larson wzięła też udział w tegorocznej gali wręczenia Oscarów. I choć nie była nominowana w żadnej z kategorii, przyciągnęła spojrzenia fotoreporterów.

Aktorka wybrała na tę okazję spektakularną suknię z peleryną projektu Celine. Błyszczącą kreację w bladoróżowym kolorze uzupełniła klasycznym, gładkim kokiem i delikatnym makijażem.

Reklama

Niestety, perfekcyjną całość zepsuły buty - sandałki z cienkimi paseczkami. Palce aktorki układały się w nich nienaturalnie i wyglądały po prostu brzydko.

Zobaczcie zresztą sami! Gwiazdom bardzo rzadko udaje się obronić tak mocno wycięte buty, a mimo wszystko chętnie zakładają je na wielkie gale.

Myślicie, że szpilki byłyby bezpieczniejszym wyborem?


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Brie Larson

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy