Reklama

Reklama

​Britney Spears nie stanie przed sądem za rzekome pobicie gosposi

W połowie sierpnia jedna z pracownic zatrudnionych do opieki nad domem, w którym mieszka Britney Spears, złożyła doniesienie na policji, że została przez gwiazdę pop uderzona. W reakcji prawnik piosenkarki oświadczył , że między Britney a gosposią była jedynie kłótnia, ale do rękoczynów nie doszło. Prokuratura przychyliła się do wersji wydarzeń, którą przedstawił adwokat piosenkarki i zamknęła sprawę.

Prokuratora zrezygnowała z wniesienia oskarżenia przeciwko Britney Spears, motywując swoją decyzję brakiem wystarczających dowodów na popełnienie przestępstwa oraz faktem, że gosposia, która zgłosiła pobicie, nie miała na ciele żadnych obrażeń. Piosenkarka została oskarżona przez swoją pracownicę o to, że w czasie awantury wytrąciła jej z ręki telefon, uderzyła ją i uszkodziła obudowę urządzenia.

Gdy ta sprawa wypłynęła w mediach, osoba z otoczenia gwiazdy tak relacjonowała całe zajście w rozmowie z serwisem "People": "Gosposia trzymała swój telefon, a Britney próbowała wyjąć go z jej rąk. To była zwykła kłótnia i naprawdę tylko o telefon" - powiedział informator portalu. "To jest rozdmuchana, sensacyjna pożywka dla tabloidów. (...) Nikt nikogo nie uderzył, nie było oczywiście żadnych obrażeń. Każdy może złożyć doniesienie na policji, ale ta sprawa powinna być natychmiast zamknięta" - wyjaśnił adwokat piosenkarki Mathew Rosengart.

Reklama

Znamion przestępstwa nie dopatrzył się także oficer jednostki ds. wykroczeń Blake Heller, który analizował zgłoszenie gosposi oraz posiłkująca się jego raportem prokuratura. "Biuro prokuratora okręgowego hrabstwa Ventura formalnie odrzuciło zarzut zgłoszony przeciwko Britney Spears, który sam departament szeryfa uznał za "bardzo drobny" lub "niezwykle drobny" incydent" - skomentował tę decyzję adwokat piosenkarki Mathew Rosengart w rozmowie z People.

Zamknięcie sprawy to dobra wiadomość dla piosenkarki, która od miesięcy toczy przed sądem batalię o zniesienie swojego ubezwłasnowolnienia oraz o jak najszybsze usunięcie ojca z funkcji jej kuratora. Sprawa o pobicie postawiłaby ją w złym świetle, a przecież wielkimi krokami zbliża się kolejna rozprawa dotycząca kurateli nad gwiazdą i jej majątkiem. Jak podają amerykańskie media, ma się odbyć 29 września.

***
Zobacz również:


Natalia Gryczyńska vel Maja Kraft: Co się stało z polską Britney Spears?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje