Reklama

Reklama

Britney Spears rozpacza, że odebrano jej ukochane psy

Piosenkarce, która niegdyś nazywana była „księżniczką pop" zabrano psy, które jakoby zaniedbywała. Według portali „Page Six” i „TMZ” za odebraniem zwierząt stoi gosposia, która wcześniej oskarżyła Britney o pobicie.

Według anonimowych informatorów portalu opiekunka zajmująca się Britney zawiozła jej ukochane psy do weterynarza na początku sierpnia, uznając że są odwodnione i źle odżywiane.  Do tej pory nie wróciły do domu. 

"Britney chce wiedzieć o co chodzi" - doniósł jeden z informatorów "Page Six". 

"Przechodziła przez to już wcześniej. Kuratorzy grozili już, że odbiorą jej dzieci, a teraz zniknęły psy. Dla niej to aż za bardzo oczywiste i rozdzierające serce uczucie".

Britney Spears 13 lat temu przeżyła głębokie załamanie nerwowe i od tej pory jest ubezwłasnowolniona. Jej prawnymi opiekunami są ojciec oraz prawnik Andrew Wallete. Piosenkarka ma dwóch synów: Seana i Jaydena, ich ojcem jest jej były mąż, raper Kevin Federlin. 

Reklama

Rozwiedli się roku 2007, po trzech latach małżeństwa. W 2008 roku Federline’owi przyznano wyłączną opiekę nad dziećmi. Według "Page Six" Spears nie poczuwa się do winy w kwestii zaniedbywania psów i zadzwoniła na policję, by zgłosić kradzież bliskich jej sercu zwierząt. 


PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Britney Spears

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje