Britney Spears w niemodnej sukience

Britney Spears ma zaledwie 36 lat, a zdążyła zaliczyć w swoim życiu co najmniej kilka imponujących wzlotów i jeszcze więcej upadków.

Pod koniec lat 90-tych Britney była na ustach wszystkich. Jej pierwszy singiel - "...Baby One More Time" zawojował listy przebojów na całym świecie, a niemal każda nastolatka chciała wyglądać dokładnie tak, jak Spears.

Reklama

Dobra passa trwała przez kilka lat, a Britney cieszyła się opinią największej gwiazdy pop. Jednak tak wielka popularność ma swoją cenę - w 2008 roku piosenkarka przeszła kryzys i trafiła do szpitala psychiatrycznego.

Od tej pory Spears walczy o odzyskanie dawnej pozycji. Niestety, bez skutku. Trzeba jednak przyznać, że obecnie radzi sobie naprawdę dobrze.

Wokalistka spotyka się z 23-letnim tancerzem - Samem Asghari. Para jest już ze sobą rok i wygląda na to, że dobrze im się układa.

Przy młodszym chłopaku Britney odzyskała siły i... wróciła do dawnego stylu. Spears nie stroni od obcisłych sukienek i wysokich obcasów.

Ostatnio na Instagramie pojawiło się jej zdjęcie, na którym pozuje w króciutkiej, różowej sukience. Kreacja wygląda jak żywcem wyjęta z początku lat dwutysięcznych. Niestety, na twarzy piosenkarki odbiły się wiek, problemy psychiczne i niezdrowy tryb życia.

Myślicie, że Britney powinna się tak nosić? A może lepiej byłoby, gdyby postawiła na nieśmiertelną klasykę?

Dowiedz się więcej na temat: Britney Spears

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje