Reklama

Reklama

Daniel Radcliffe otrzymał swoją gwiazdę na Hollywoodzkiej Alei Sław

26-letni aktor, który stał się sławny po tym, jak w wieku 11 lat wystąpił w filmie "Harry Potter i Kamień Filozoficzny", został w czwartek uhonorowany gwiazdą numer 2565 w Dolby Theatre w Los Angeles w Kalifornii. Wyróżnienie to zwieńczyło jego 15-letnią karierę.

W rozmowie z "Variety" podczas ceremonii Daniel powiedział, że był zaskoczony i podekscytowany tym wyróżnieniem.

- My Brytyjczycy zazwyczaj czujemy się nieswojo, gdy inni mówią o nas miłe rzeczy, więc początkowo byłem zaskoczony, ale potem poczułem ogromną wdzięczność. Tylko około 20 procent osób, które pracują w przemyśle filmowym i telewizyjnym otrzymuje swoją gwiazdę. To niesamowite - dodał.

- Nie wiem, czy taka gwiazda może zostać usunięta, ale mam nadzieję, że tak się nie stanie, nieważne jak bym nabroił.

Daniel, który jako jeden z nielicznych przekuł swoją dziecięcą popularność w karierę jako dorosły mężczyzna, podziękował za wsparcie swoim rodzicom Alanowi i Marcii, którzy przylecieli do USA na ceremonię.

Przystojniak wybrał się za ocean, aby promować nadchodzący film z jego udziałem pt. "Victor Frankenstein", w którym wciela się w rolę Igora - asystenta szalonego naukowca (w tę postać wciela się James McAvoy), który marzy o tym, aby tworzyć nowe istoty.

Aktor zagrał nie tylko w wielu filmach, ale również zaznaczył swoją obecność na Broadwayu, występując w musicalu komediowym pt. "How to Succeed in Business Without Really Trying" oraz w psychodramie pt. "Equus".

Reklama

Bang Showbiz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje