Dlaczego aktorzy powinni jeść śniadanie?

Aktorom, którzy czytają audiobooki, we znaki może dawać się wstydliwa przypadłość - burczenie w brzuchu. Odgłosy wysyłane przez układ pokarmowy mogą zakłócić sesję nagraniową. Z tego powodu Zbigniew Zamachowski, przed wizytą w studiu, nie zapomina o zjedzeniu śniadania.

Zbigniew Zamachowski jest doświadczonym lektorem audiobooków. Niedawno ukazała się kolejna książka w jego interpretacji - "Mitologia nordycka" Neila Gaimana. Aktor spytany o to, jak wyglądają jego przygotowania do sesji nagraniowej audiobooka wspomniał, że zabezpiecza się przed pewną wstydliwą przypadłością, która dokucza aktorom.

Reklama

- Wstaję rano. Myję zęby. Zjadam śniadanie. Na tyle obfite, żeby potem nie burczało mi w brzuchu. To wcale nie żart. Wielokrotnie zdarzało się, że odgłosy płynące z brzucha aktora zakłócały nagranie - zdradza zawodową tajemnicę.
- Przed nagraniem czytam fragmenty tekstu. Próbuję uchwycić sens utworu, jego nastrój, wybadać tempo narracji, dowiedzieć się, jakie są postaci. Tę elementarną wiedzę muszę mieć, zanim wejdę do studia. Po tylu latach czytania różnych książek, myślę, że nabrałem pewnej wprawy i nie potrzebują długich przygotowań - opowiada aktor.

Czy Zamachowski robi notatki na marginesach książek, które czyta, zakreśla pewne słowa w tekście? 
- Już od dawna nie czytamy z kartek - wyjaśnia - Mamy tablety, które są niezwykle wygodne. Możemy przesuwać palcem kolejne strony. Zniknął problem szeleszczących kartek. A jeśli popełnię jakiś błąd, to po prostu cofamy nagranie i powtarzam dane zdanie - przybliża kulisy swojej pracy.(PAP Life)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje