Doda prosi fanów o radę - jak latać?

Jak latać - zapytała Doda fanów na swoim profilu. Piosenkarka wyznała, że jest zdenerwowana już po wejściu do samolotu. Spadochron, butla z tlenem, różaniec - takie rady przesłali fani.

- Znacie jakieś dobre sposoby, żeby przetrwać lot w jednym kawałku psychicznym? - zapytała Doda fanów na swoim facebookowym profilu.

Reklama

 - Zaznaczam, że trzymanie za rękę obcej osoby siedzącej obok, wachlowanie się nerwowo instrukcją ewakuacji, siedzenie na kolanach stewardesie jak również trzymanie głowy miedzy kolanami (w razie czego) oraz śpiewanie na głos ze słuchawkami na uszach nic mi nie daje - wyznała gwiazda.

Dodzie nie pomagają też leki i alkohol. - Nie ZASNĘ, kiedy niebezpieczeństwo czai się... wszędzie - dodaje.


- Ja bym wsiadł z spadochronem i kamizelką ratunkową a nad fotelem ma być butla z tlenem i oczywiście prowiant na parę dni oraz telefon satelitarny - radzi jeden z fanów.

 - Uwielbiam latać, zero lęku bardziej się boję idiotów, którzy mnie mijają, gdy jadę autem. Spoko... W niebie jest o wiele spokojniej niż na ulicach - dodaje ducha inna fanka.

- Doda! Weź do ręki różaniec i zacznij się modlić. Bóg każdego kocha i usłyszy tym bardziej w niebie podczas lotu - radzi kolejny fan.

- Zaufać pilotowi; w końcu też jest w środku i chce żyć, a w domu czeka na niego żona i dzieci - to praktyczne podejście innego wielbiciela Dody.

- Proponuję mój zestaw. Po odprawie na wolnocłowym kupić małpkę i colę szybki drink potem 5 mg relanium tak na 10 min. przed wejściem na pokład samolotu. Po zajęciu miejsca w samolocie zasypiasz i budzisz się wypoczęta po wylądowaniu - radzi fan, który nie do końca wczytał się w problem gwiazdy (alkohol i leki nie działają).

- Ja też bałam się latać, wszystkie dźwięki wydawane przez samolot i nawet małe turbulencje przerażały mnie, cały czas miałam ściśnięty żołądek i tylko patrzyłam na zegarek, kiedy to się skończy. Aż wreszcie uświadomiłam sobie, że nie boję się samego latania, ale tego, co może się stać, czyli katastrofy... Więc, po co mam się bać, jeśli jeszcze nie spadamy? Jak zaczniemy spadać, to wtedy będę się bać. O dziwo, to pomogło - przekonuje jedna z fanek.

Czy Doda skorzysta z tych rad? Zawsze pozostaje pociąg, statek, samochód, rower...



Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje