Reklama

Reklama

Eliza Trybała jest nie do poznania

Choć trudno w to uwierzyć, instagramowy profil Elizy Trybały obserwuje aż 291 tys. użytkowników! Była gwiazdka „Warsaw shore” śmiało może nazywać się influencerką.

Eliza wzięła udział w pierwszym sezonie kontrowersyjnego show, którego uczestnicy imprezują ponad miarę przed kamerami. W programie poznała Pawła "Trybsona" Trybałę. Szybko okazało się, że kobieta zaszła w ciążę, a co za tym idzie, zrezygnowała z dalszych występów w telewizji.

8 października 2014 roku na świat przyszła pierwsza córka Trybałów - Victoria Elizabeth. Natomiast dwa lata później Eliza urodziła Kornelię Dianę. Rodzice dziewczynek w maju 2017 roku zalegalizowali swój związek.

Paweł zarabia na rodzinę uprawiając sporty walki, jego żona zaś zajmuje się szeroko pojętą kosmetyką oraz działalnością w mediach społecznościowych.

Reklama

Nie jest tajemnicą, że od czasu "Warsaw shore" Eliza przeszła ogromną metamorfozę! Kobieta może pochwalić się bardzo zgrabną, wysportowaną sylwetką, ale też... dużymi zmianami na twarzy.

Pod jednym z najnowszych zdjęć Trybały wywiązała się burzliwa dyskusja na temat możliwego uzależnienia celebrytki od medycyny estetycznej.

"Wyglądasz jak Justyna Gradek, pewnie ten sam chirurg", "Pomyślałam, że to nowa królowa życia Sylwia", "Nie jest do Dużej podobna, tylko mają jednego chirurga" czy "Twarz jakby niestety nie twoja" - możemy przeczytać w komentarzach.

Jedna z internautek zasugerowała też, że jak tak dalej pójdzie, dzieci Trybały będą miały problem z jej rozpoznaniem.

Faktycznie Eliza powinna przystopować? A może jej fani wcale nie mają racji?


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Eliza Trybała

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy