Eva Longoria: Mój ślub był magiczny

Gwiazda wyszła w zeszłym miesiącu za José Pepe Bastóna i nie może uwierzyć, jak dobrze udał się ich wielki dzień oraz miesiąc miodowy zaraz po nim.


Reklama

-  Mieliśmy świetną zabawę. To było najzabawniejsze wesele, na jakim byłam. Cieszę się, że było moje - wspominała swój ślub Longoria w jednym z wywiadów.


- Właśnie wróciłam z podróży poślubnej. Byliśmy w Hongkongu, Kambodży i Tajlandii. Otrzymaliśmy niezwykłe małżeńskie błogosławieństwo od mnicha, który założył nam czerwone bransoletki. To było magiczne. Moja podróż poślubna też była magiczna.

41-letnia aktorka nie odrzuca możliwości posiadania dzieci w niedalekiej przyszłości, ale jak na razie twierdzi, że jest zadowolona z "trójki wspaniałych dzieci swojego męża".

Zapytana, czy będzie miała dzieci dodała: - Kto wie! Wszystko po kolei. Jestem mamą dla trójki wspaniałych dzieci mojego męża. One wzięły udział w naszym ślubie, więc to było bardzo wyjątkowe.

W międzyczasie Eva była zachwycona, że jej przyjaciółka Victoria Beckham odegrała bardzo ważną rolę na jej ślubie.

W rozmowie z E! News powiedziała: - Victoria wszystko zorganizowała. Miałam na sobie trzy sukienki, podczas ślubnego weekendu i wszystkie były zaprojektowane przez Victorię. Byłam w Londynie dwa raza i miałam dwie przymiarki.

- Była bardzo zaangażowana w ten projekt, ponieważ starała się uszyć te suknie dokładnie tak, jak chciałam. Chciała, żeby wszystko było perfekcyjne. Najpierw stwierdziła: Nie projektuję sukni ślubnych, na co ja powiedziałam: Nie chcę sukni ślubnej. Chcę prostą, elegancką, piękną sukienkę i wiedziałam, że Victoria zrobi to najlepiej.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje