Ewelina Lisowska jak Królewna Śnieżka

Niedawno Ewelina Lisowska pochwaliła się nowym tatuażem. Na wewnętrznej stronie jej prawego przedramienia pojawił się wzór śnieżynki. Zdecydowała się na taki tatuaż, gdyż znajomi wołają na nią "Królewna Śnieżka"

- Jestem nazywana Królewną Śnieżką, bo mam strasznie bladą cerę i ciemne włosy. Dlatego wymyśliłam sobie właśnie tę śnieżynkę. Poza tym, jest to uroczy motyw. Tatuaż zrobiłam tego samego dnia, kiedy przyszedł mi do głowy. To była bardzo szybka i spontaniczna decyzja - powiedziała piosenkarka. Co ciekawe, ten wzór zrobiła sobie w środku upalnego lata.

Reklama

Fani Eweliny zareagowali entuzjastycznie, gdy ta pochwaliła się nową ozdobą na Instagramie. "Wooow. Ale piękny", "Super wyszedł", "Ale ludzie muszą mieć talent, żeby stworzyć coś takiego" - pisali. Pojawiło się też kilka opinii krytycznych, jak np.: "() szkoda kaleczyć piękne i zarazem drobne ciałko".

Wokalistka ma słabość do tatuaży. Wiosną przyozdobiła lewe ramię wizerunkiem tancerki. Inny tatuaż w jej kolekcji to dużych rozmiarów róża, też na lewym ramieniu. Nie wyczerpuje to bynajmniej listy wszystkich rysunków, jakie ma na ciele.

Aktualnie artystka pracuje nad swoim trzecim albumem, którego premierę zaplanowano jesienią. Na razie jej fani mogą cieszyć się nowym singlem "Prosta sprawa", który osadzony jest w klimacie reggaeton (połączenie reggae z hip-hopem).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje