Reklama

Reklama

Garfield - najsłynniejszy kot świata

Garfield, najsłynniejszy kot świata, wiedzie życie, którego wielu z nas mogłoby mu pozazdrościć. Całe dnie spędza przed telewizorem na swym ulubionym fotelu i czuje się panem wszechświata.

Czar pryska, gdy właściciel Garfielda, Jon, przyprowadza do domu uroczego, choć niezbyt rozgarniętego psiaka o imieniu Odie. Garfield uświadamia sobie, że jego świat legł w gruzach i postanawia pozbyć się uciążliwego konkurenta raz na zawsze.

"Garfielda" wyreżyserował Peter Hewitt. W filmie, oprócz rysunkowego kota, można także zobaczyć m.in. Breckina Meyera oraz Jennifer Love Hewitt. W polskiej wersji głosu Garfieldowi użyczył Marek Kondrat. Usłyszymy także m.in. Joannę Brodzik (dr Liz Wilson) i Przemysława Sadowskiego (Nermal).

Komiks o przygodach Garfielda, który publikowany jest w 23 językach w 2570 gazetach na całym świecie, czyta regularnie 263 milionów czytelników z 63 krajów. Sprzedano już ponad 130 milionów egzemplarzy książek o Garfieldzie. Serial TV o przygodach Garfielda bije rekordy oglądalności w 43 krajach.

Reklama

"Garfield" na ekranach polskich kin zadebiutował 6 sierpnia 2004 roku. O pracy nad filmem opowiadają jego twórcy.

Skąd pomysł, by Garfield, najpopularniejszy kot świata, zadebiutował w kinie?

John Davis (producent): Uważam, że Garfield ma wszelkie szanse, by zostać gwiazdą kina. Jest leniwy, zabawny, nieco drażliwy i ma własny styl. Nieważne, czy masz lat pięć czy pięćdziesiąt pięć - każdy może się z nim identyfikować.

Czy łatwo uzyskaliście zgodę twórcy komiksu na ekranizację?

John Davis (producent): O prawa do ekranizacji komiksu zabiegaliśmy u twórcy Garfielda, Jima Davisa kilka lat. Ale w końcu udało się.

Jim Davis (auotr komiksu): Doszedłem do wniosku, że nadszedł czas, by kot, którego powołałem do życia przed ponad ćwierćwieczem, wystąpił w filmie. Zawsze traktowałem Garfielda jak prawdziwego kota, a dzięki współczesnym technikom filmowym twórcy mogli przydać mu na ekranie pełnego autentyzmu.

Jak wytłumaczyć tak wielką popularność Garfielda?

Jim Davis (autor komiksu): Myślę, że jest kilka powodów, dla których Garfield zyskał tak wielką popularność wśród widzów w każdym wieku. Lubi dowcip sytuacyjny i za to kochają go dzieci. Buntuje się przeciwko autorytetom, dzięki czemu mogą się z nim identyfikować nastolatki. Z upodobaniem kultywuje swoje liczne wady - za dużo je, za dużo śpi, zaniedbuje ćwiczenia fizyczne, obca jest mu silna motywacja - a któż z nas nie chciałby tak beztrosko poleniuchować? Ma odwagę mówić to, czego nie odważyłoby się powiedzieć wielu z nas. Sądzę więc, że przemawia w imieniu nas wszystkich. Przyznam, że sam jestem w 30 procentach Garfieldem - nie biegam, kocham lasagnię i uwielbiam nic nie robić. W pozostałych 70 proc. jestem właścicielem Garfielda, Jonem.

Kobieta INTERIA.PL on Facebook

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Facebook | kot

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje