Reklama

Reklama

Gwyneth Paltrow nie przejmuje się swoimi zmarszczkami

43-letnia aktorka chce się starzeć z godnością i twierdzi, że jej zmarszczki są odzwierciedleniem tego, przez co przeszła w swoim życiu.

W rozmowie z "Entertainment Tonight" powiedziała:

Reklama

- Zapracowałam na swoje zmarszczki i jestem dumna ze wszystkiego, co przeżyłam, nieważne czy były to dobre, czy złe doświadczenia. Błędy, na których się uczyłam, wspaniałe rzeczy, które mi się przytrafiły, sukcesy i te niezbyt miłe sytuacje...

- Nie chcę być 26-latką. Za nic w świecie nie chciałabym wrócić do tego czasu. Wszyscy chcemy wyglądać jak najlepiej, starzejąc się z godnością.

Kluczem Gwyneth do dobrego wyglądu jest "równowaga".

Wyjaśniła:  - Staram się dobrze odżywiać. Czasem jednak pozwalam sobie na wódkę, wino czy ser. Trzeba zachować równowagę, będąc jednocześnie szczęśliwym.

Gwyneth rozstała się ze swoim mężem Chrisem Martinem (39 l.) w 2014 roku i wyznała, że ciężko pracują nad tym, aby pozostać w dobrych relacjach dla dobra dzieci (Apple 11 l. i Moses 9 l.). Jednak nie zawsze jest to proste.

Gwiazda stwierdziła:

 - Cały czas musisz odpuszczać. Musisz wyzbyć się dawnej urazy i porzucić dawne poglądy. Dzieci muszą być na pierwszym miejscu. Ludzie zdają sobie z tego sprawę, ale czasami mają z tym problemy.

  - Jeśli kiedyś kochałeś daną osobę na tyle mocno, aby mieć z nią dzieci, to musisz się skupić na rzeczach, które wciąż w niej lubisz i które są w niej piękne. Na wszystkich pozytywnych aspektach waszego związku. Nadal tworzycie rodzinę, ale po prostu nie jesteście już parą. Przyznaję, że żyjemy w mało konwencjonalny sposób, ale to się u nas sprawdza.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje