Reklama

Reklama

​Hailey Bieber nie lubi mocnego makijażu, spodobał jej się za to wampirzy lifting

Choć na czerwonych dywanach żona Justina Biebera zachwyca dopracowanymi stylizacjami i efektownym makijażem, zapewnia, że najlepiej czuje się w naturalnym wydaniu.

Na co dzień, zamiast na mocne upiększanie, stawia na minimalizm. Preferuje też pielęgnację, która zapewnia jej skórze nieskazitelny wygląd.

Hailey Bieber nie należy do zwolenniczek czasochłonnych zabiegów upiększających. Gwiazda zdradza, że najbardziej komfortowo czuje się w naturalnym wydaniu - bez makijażu i w dresie. Jak sama przyznaje, brakuje jej cierpliwości do tego, by codziennie się malować. Nie da się ukryć, że to lenistwo wychodzi jej na dobre. Bieber zachwyca nieskazitelną cerą. Aby osiągnąć taki efekt, gwiazda zamiast na tuszowanie niedoskonałości kolorowymi kosmetykami, stawia na właściwą, a zarazem nieskomplikowaną pielęgnację.

Reklama

Minimalistyczne podejście do dbania o urodę i oszczędny schemat pielęgnacji to wszystko, czego według Hailey potrzebujemy, by wyglądać naturalnie i pięknie. 

- Jestem wielką zwolenniczką czystej, zdrowej i minimalistycznej pielęgnacji. Są dziewczyny, którym świetnie wychodzi robienie makijażu, jak choćby mojej przyjaciółce Kylie Jenner. Pozwoliłabym się jej pomalować na imprezę. Osobiście wolę jednak prostotę i naturalne podejście do piękna, dlatego wybieram kosmetyki, które gwarantują delikatny efekt - zdradza Bieber w rozmowie z amerykańskim magazynem "Marie Claire".

***Zobacz także***

Gwiazda dodaje, że codzienny makijaż zajmuje jej pięć minut. 

- Używam korektora, żelu do brwi, nakładam odrobinę różu na policzki i pomadkę w kolorze, na który w danym dniu mam ochotę - wyznaje. I zaznacza, że choć nigdy nie czuła potrzeby noszenia mocnego makijażu, wraz ze wzrostem zainteresowania mediów, zaczęła zwracać większą uwagę na swój wygląd. 

- Zawsze czułam się dobrze nie mając na sobie makijażu, nawet w miejscach publicznych. Ale kiedy ludzie robią ci zdjęcia każdego dnia, to trochę utrudnia sprawę. Zadaję sobie wtedy pytanie, czy może nie powinnam była pomalować rzęs? Jeśli zobaczysz moje zdjęcie, zrobione przez paparazzich, na którym mam okulary przeciwsłoneczne, to zapewne dlatego, że akurat nie mam makijażu i chcę się wyluzować zdradza-Bieber.

W kwestii pielęgnacji 23-letnia modelka wyznaje tę samą zasadę, jak w przypadku makijażu - mniej znaczy więcej. Od aplikowania drogich specjalistycznych preparatów, woli sprawdzone metody dbania o urodę. 

- Twarz myję żelem z dodatkiem oleju kokosowego, gdyż pięknie rozjaśnia skórę. Następnie nakładam witaminowe serum i zwykły nawilżający krem. Nie używam zbyt drogich kosmetyków. Wieczorem lubię nałożyć na twarz maseczkę - wylicza Bieber. 

Gwiazda przyznaje jednak, że ma słabość do eksperymentatorskich zabiegów. 

- Uwielbiam próbować nowych rzeczy. Robiłam masaże próżniowe, akupunkturę, elektrostymulację. Najbardziej jednak polubiłam wampirzy lifting, czyli mezoterapię osoczem bogatopłytkowym. To dodaje skórze niesamowitego blasku - zapewnia.

***Zobacz także***

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje