Reklama

Reklama

Julia Roberts: Najpiękniejszy uśmiech współczesnego kina

Pretty woman, Erin Brockovich i Dzwoneczek - Julia Roberts z każdej swej roli potrafi uczynić wyjątkową kreację. 28 października aktorka o zniewalającym uśmiechu skończyła 52 lata.

Od swego debiutu w 1987 roku, w filmie "Remiza", Julia Roberts zagrała do tej pory w blisko 50 filmach. Jest laureatką Oscara za rolę pierwszoplanową w filmie "Erin Brockovich" (2000 r.); była ponadto trzykrotnie nominowana do tej nagrody za role w filmach: "Stalowe magnolie" (1989), "Pretty Woman" (1990) oraz "Sierpień w hrabstwie Osage" (2013).

Drogę do światowej kariery i status gwiazdy przyniósł jej film "Pretty Woman". Widzów zachwyciła uroda aktorki i ponadczasowa historia Kopciuszka w wersji z roku 1990. Godne zapamiętania są też jej role z filmów "Notting Hill", gdzie zagrała z Hugh Grantem, "Raport Pelikana", oscarowa "Erin Brockovich", "Uciekająca panna młoda" czy Dzwoneczek z filmu "Hook". Aktorka nie dała się zaszufladkować jako idealna amantka uwikłana w miłosne historie, znakomicie znajduje się w rolach sensacyjnych (seria Ocean's Eleven) czy obyczajowych, jak w ostatnim jej filmie - "Cudowny chłopak". Jej Zła Królowa w filmie "Królewna Śnieżka" - to także jedna z ról do zapamiętania.

Reklama

Roberts jest także rekordzistką: jako pierwsza kobieta zainkasowała gażę w wysokości 20 mln dol. za rolę aktywistki na rzecz ochrony środowiska, Erin Brockovich. Nie przeszło to bez echa: George Clooney i Brad Pitt, jej kumple z planu "Ocean's Eleven", wysłali jej banknot dwudziestodolarowy z dopiskiem "Słyszeliśmy, że dostajesz dwudziestkę za film". Przyjaciele mogli sobie pozwolić na taki żart...


Oczywiście, uroda, burza rudych loków i wspaniały uśmiech są jej wizytówką. Zresztą, jako ciekawostkę, można zdradzić, że aktorka ubezpieczyła swój uśmiech na 30 mln dol.! Roberts dwanaście razy trafiała na listę najpiękniejszych kobiet magazynu "People", w tym aż pięć razy została uznana za najpiękniejszą, ostatnio - w 2017 roku.

Zapytana o swój przepis na urodę, odpowiedziała w jednym z wywiadów: - To kombinacja dobrych genów i bycia otoczonym przez ludzi, którzy są pozytywnie nastawieni do świata, i którzy cię kochają. Chodzi o to, by jak najczęściej okazywać sobie miłość i być dobrym dla siebie.

Pomimo tak wielu ról filmowych, aktorka nigdy nie pojawiła się na ekranie nago. Nawet w słynnym "Pretty Woman" miała dublerkę. Wielokrotnie była o to pytana przez dziennikarzy.

- Po prostu nie chciałabym, by mój nauczyciel matematyki dowiedział się, jak dokładnie wygląda moja pupa - mówiła Roberts. - Poza tym, ludzie naprawdę nie chcą oglądać mnie w scenach seksu. Ja jestem królową pocałunków i gry wstępnej - tłumaczyła w "Marie Claire".

Choć aktorka kończy już 52 lata, z pogodą przyjmuje efekty upływającego czasu. - Podtrzymuje się stereotyp, że męskie starzenie się ma w sobie wdzięk, a kobiece - nie. Nie zgadzam się z tym. Nie tyle istotny jest wiek, ile to, kim się jest - mówiła aktorka w jednym z wywiadów.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Julia Roberts | Roberts

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje