Reklama

Reklama

Justin Bieber spędził noc w Glasgow

Justin Bieber odwiedzał lokalne puby w Glasgow.

22-letni piosenkarz jest obecnie w Wielkiej Brytanii, jako część swojej trasy koncertowej "Purpose World Tour" i dwudniowy pobyt oraz koncerty w SSE Hydro Arena pozwoliły mu na poznanie szkockiego miasta.

Gwiazdor najwyraźniej polubił miasto, ponieważ zamiast zostać w hotelu, czy udać się do prestiżowego klubu, postanowił spędzić czas wolny w spokojnych lokalnych pubach.

Jak donosi źródło gazecie The Sun:

 - Puby do których się wybrał były w większości wypełnione starszymi mieszkańcami, którzy nie mieli pojęcia kim on jest.

- Kilka osób go rozpoznało i poprosiło o zdjęcie, czego odmówił. Chciał się zrelaksować i po tym jak zapytał o radę jak to zrobić, stwierdził, że najlepszą opcją jest pójście do pubu i zjedzenie taniej kolacji.

Na koniec nocy, autor hitu "Sorry" wstąpił do restauracji z jedzeniem na wynos, gdzie spróbował lokalnych przysmaków. Poza frytkami, gwiazda zamówił też szkocki gazowany napój Irn Bru oraz porcję smażonego na głębokim oleju haggis - tradycyjnej szkockiej potrawy, składającej się z mięsa, mąki owsianej, cebuli i przypraw.

Simone Varese, właścicielka restauracji Blue Lagoon, powiedziała:

Reklama

 - Jesteśmy zaszczyceni, że wybrał naszą restaurację na sobotnią kolację.

- Justin przyszedł w czapce i z dwoma ochroniarzami. Był w dobrym humorze i był podekscytowany, że może spróbować tradycyjnej szkockiej kuchni.

Informacja pojawiła się niedługo po tym, jak piosenkarz wydał zawrotną sumę 1000 funtów w restauracji Five Guys w Sheffield, po tym jak zafundował całej swojej ekipie burgery, frytki i milkshaki.


Bang Showbiz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje