Reklama

Reklama

Katarzyna Glinka wywołała niemałe poruszenie. Zabrała głos w ważnej sprawie

Katarzyna Glinka podzieliła się ze swoimi fanami przemyśleniami dotyczącymi miłości do samego siebie. W szczerych słowach wyjaśniła co zrobić, aby po wielu niepowodzeniach wciąż znaleźć w sobie odrobinę szczęścia. Jej wyznanie wywołało żywą dyskusję w komentarzach.

Katarzyna Glinka jest jedną z najpopularniejszych polskich aktorek, której szeroką rozpoznawalność przyniosła rola Kasi Górki w serialu "Barwy Szczęścia". Gwiazda jest również niezwykle aktywna w social mediach, pozostając w stałym kontakcie ze swoimi fanami. Jej profil na Instagramie obserwuje niemal 240 tys. obserwujących.

"To, co jest, po prostu jest i płynie"

W internetowych kontaktach z fanami aktorka chętnie opowiada o swojej pracy, nie unikając jednocześnie nieco prywatniejszych wątków. Niedawno Katarzyna Glinka zdradziła fanom swój sposób na budowanie i podtrzymywanie relacji międzyludzkich.

Reklama

"Najważniejszą lekcją, jakiej nauczyłam się w ostatnim czasie jest to, żeby niczego w życiu nie robić na siłę. Przyjaźnie. Relacje. Uwaga. Miłość. Wszystko to, co wymuszone, nie jest warte walki. A to, co jest, po prostu jest i płynie" - napisała gwiazda.

Zobacz również: Katarzyna Zdanowicz zachwyca na zdjęciu "o poranku"!

Katarzyna Glinka o selflove. W komentarzach poruszenie

Tym razem gwiazda zabrała głos w sprawie selflove. "Najtrudniej jest wyjść. Dać sobie kolejną szansę. Czasem wylejesz morze łez... Ale jak już to zrobisz najczęściej jest SUPER" - napisała pod zdjęciem, na którym pozuje roześmiana.

Swoimi słowami wywołała niemałe poruszenie. W komentarzach zaroiło się od historii fanów. "Gdy wszystko zaczyna się walić, najlepszą rzeczą jest przetrzymać... A morze łez??? To tylko łez szczęścia, których życzę Ci jak najwięcej. Głowa do góry i do boju", "Jeju, to prawda .... Jest bardzo trudno, jestem na etapie wychodzenia...", "Nic na siłę. Na wszystko przychodzi odpowiedni czas. Wysłuchaj się w siebie a odpowiedź co dla Ciebie jest teraz najlepsze przyjdzie sama", "Życie daje nam porządnego kopa, ale na tym życie się nie kończy" - piszą internauci.

Zobacz również: Anna Lewandowska w zmysłowym, sensualnym tańcu. „Zaczynam się uzależniać”

Katarzyna Glinka: rozstanie

W lipcu ubiegłego roku Katarzyna Glinka nieoczekiwanie rozstała się z narzeczonym, Jarosławem Bienieckim, z którym ma dwuletniego synka. Kilka lat wcześniej rozpadło się jej małżeństwo z Przemysławem Gołdonem. W rozmowie z "Party" aktorka wyznała, iż z powodu niskiego poczucia własnego wartości mocno przeżywała wówczas negatywne komentarze na swój temat. Zadręczała się również myślą, że przegrała życie.

"Miałam 37 lat, poczucie absolutnej porażki i jeszcze większe poczucie winy. Wydawało mi się, że to koniec świata. (...) Tak jakby o wartości kobiety świadczyło posiadanie partnera" - wspominała w "Party" aktorka. 

Dziś jej nastawienie mocno się zmieniło, mimo iż nadal nie stoi po stronie rozwodów. "Uważam, że jeśli ze strony obojga partnerów uczucie nie wygasło, trzeba o tę rodzinę zawalczyć. Pójść wspólnie na terapię, rozmawiać, nie odpuszczać, bo wierzę, że problemy można przepracować" - twierdzi gwiazda. Jak wyznała, obecnie nie roztrząsa życiowych porażek, starając się skupić na tym, co pozytywne.

Zobacz również: Dagmara Kaźmierska o przyjaźni z Edzią. Słowa przyjaciółki mocno ją zabolały

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Glinka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy