Reklama

Reklama

Keeley Hawes: Od 17. roku życia miałam depresję

Brytyjska aktorka, Keeley Hawes, w jednym z wywiadów wyznała, że będąc nastolatką cierpiała na depresję. Powiedziała również, że obawia się, iż nigdy nie uda jej się całkowicie uwolnić od choroby.

Dziś ma 38 lat, gra w popularnych produkcjach, imponuje figurą i wyczuciem stylu. Jednak kilkanaście lat temu, jej życie wcale nie wyglądało tak szczęśliwie.

Reklama

"Zaczęłam cierpieć na depresję, gdy miałam 17 lat" - powiedziała Keeley Hawes w rozmowie z dziennikarzami magazynu Red - "Szukałam wsparcia u terapeutów, ale żaden z nich nie potrafił mi pomóc".

Aktorka twierdzi, że przyczyną jej problemów nie było żadne wydarzenie, które spowodowało załamanie, ale brak "równowagi chemicznej", który udało się zniwelować za pomocą odpowiednich leków. "Zaczęłam brać leki i wszystko powoli wracało do normy" - mówi Hawes.

Jednak powrót do normy nie oznacza ostatecznego końca problemów. "Depresja to nie jest coś, co można wyleczyć raz na zawsze" - tłumaczy Hawes.

"Życie jest zbyt krótkie na to, by poddawać się chorobie. Mam nadzieję, że już nigdy nie będę musiała przez to przechodzić" - dodaje.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje