Reklama

Reklama

Kim Kardashian posunęła się za daleko?

Nagość na instagramowym profilu celebrytki to nie nowość. Co jednak w sytuacji, gdy ta wrzuca nie jedno, a całą serię wyuzdanych, nagich zdjęć?

Kim Kardashian żyje dostatnio, lansując się w mediach na całego. Nie da się ukryć, że swoją popularność i pieniądze zawdzięcza głównie kontrowersyjnym zdjęciom, reality-show i małżeństwu ze znanym raperem. Czasem po prostu ma prawo jej się nudzić.

Ostatnio na jej oficjalnym profilu na Instagramie, oczom ponad 100 milionów obserwatorów (w tym zapewne dzieci i nastolatków) ukazało się kilka nieprzyzwoitych zdjęć Kardashianki. Na jednym z nich pozuje topless, z narzuconym na ramionach futrze.

Stałym elementem ubioru celebrytki są za to kuse, białe stringi. Jak nietrudno się domyślić, instagramowa twórczość Kim wielu fanom przypadła do gustu. Pod postami pojawiła się fala komentarzy i zachwytów nad seksownym ciałem celebrytki.

Reklama

Niektórzy określają ją nawet mianem prawdziwej sztuki. Nie brakuje jednak też dosadnych słów krytyki (głównie ze strony kobiet). Panie wytykają swojej idolce bezmyślne epatowanie nagością, która w przyszłości może odpić piętno na psychice jej dzieci.

Co myślicie o nagości w TAKIM wydaniu? Jeszcze seksowna czy już żenująca?

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje