Reklama

Reklama

Kolekcja pudełek Marka Hamilla

Mark Hamill zbiera pudełka po płatkach śniadaniowych.

Aktor ze 'Star Wars' twierdzi, że jego kolekcja pudełek po płatkach śniadaniowych doprowadza jego żonę Marilou York - z którą ma dorosłe już dzieci: Nathana, Griffina i Chelsea - "do szaleństwa", ponieważ zajmuje bardzo dużo miejsca.

Powiedział: "Uwielbiam pudełka po płatkach śniadaniowych, co doprowadza moją żonę do szaleństwa, ponieważ one są bardzo niepraktyczne. Ciągle mnie pyta: 'Możemy je rozłożyć, żeby łatwiej było je przechowywać?'"

65-letni aktor kolekcjonował także komiksy, dopóki nie zdał sobie sprawy, że kosztują go zbyt dużo pieniędzy, a priorytetem były wtedy jednak wydatki rodzinne, a także nie mógł ich czytać, aby nie straciły swojej wartości. W rozmowie z magazynem SFX powiedział: "Dochodzi się do takiego momentu w życiu, kiedy już ma się dzieci i wtedy one stają się priorytetem - muszą iść do prywatnej szkoły, albo potrzebują aparatu na zęby. Myślałem: 'Czemu wydaję 11 tysięcy dolarów na komiksy? To szaleństwo'. Zacząłem zbierać przedruki. One nie mają reklam, które ja uwielbiam, ani literowych stron. Ale jeśli naprawdę zależy ci na przeczytaniu materiału, nie ma nic lepszego niż DC Archives czy Marvel Masterworks. Więc w końcu przestałem kolekcjonować komiksy.

"Pamiętam, kiedy zadzwoniła do mnie księgowa, pytając 'Czy umieścił pan już Adventure nr 40 w skrzynce depozytowej?' I wtedy pomyślałem 'Kurcze, jeśli doszedłem do punktu, gdzie muszę przechowywać swoją kolekcję w banku, zamiast od razu ją czytać i umożliwiać czytanie innym, to chyba nie jest najlepiej... Niektórych kopii po prostu nie mogłem czytać, aby nie obniżać ich wartości."

Reklama

Bang Showbiz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy