Reklama

Reklama

Lana del Rey przeszła metamorfozę

W 2012 roku utwory Lany del Rey grano w każdej stacji radiowej. Płyta „Born to Die” rozeszła się w siedmiomilionowym nakładzie.

Piosenkarka w swoich utworach inspirowała się amerykańską popkulturą lat 50. i 60. Jej melancholijne piosenki okazały się ciekawą i oryginalną propozycją.

Sama Lana też wyglądała, jakby przeniosła się na scenę z przeszłości - ubierała retro sukienki, czesała włosy w fale i nie zapominała o kociej kresce na powiece.

Choć wielu zarzucało jej wokalne braki, utwory sprzedawały się świetnie. Piosenkarka zainteresowała się także muzyką filmową.

Profil Lany na Instagramie obserwuje w tym momencie aż 12,1 mln użytkowników. Nie wszystkie zdjęcia wokalistki można komentować. Być może jest to związane z tym, że pod nowymi fotografiami del Rey pojawiały się nieprzychylne opinie fanów dotyczące obecnego wizerunku gwiazdy.

Fakt, piosenkarka wygląda inaczej niż na początku kariery. Niemal całkowicie zrezygnowała z makijażu, ścięła długie włosy i przytyła kilka kilogramów. Niestety, nie wszystkim się to podoba. 

My jednak jesteśmy zdania, że del Rey prezentuje się dobrze: jest naturalna i dziewczęca.

A wy co myślicie? 

Reklama


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Lana Del Rey

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy