Lupita Nyong'o jest rozczarowana brakiem różnorodności w tegorocznych nominacjach do Oscara

Gwiazda filmu "Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy" wyraziła na Instagramie swoją opinię, twierdząc, że popiera swoich kolegów, którzy "chcą zmiany".

- Jestem rozczarowana brakiem różnorodności w tegorocznych nominacjach. Przychodzi mi na myśl nieświadome uprzedzenie i zaczynam zastanawiać się nad tym, co w naszej kulturze uznawane jest za prestiż. - napisała.

Reklama

- Nagrody nie powinny dyktować, jak powinna wyglądać sztuka we współczesnym społeczeństwie, a raczej być zróżnicowanym odzwierciedleniem najlepszych rzeczy, które sztuka ma nam dziś do zaoferowania. Popieram moich kolegów, którzy chcą zmiany, poszerzenia wachlarza kandydatów i uznania dla ludzi, którzy chcą nam opowiedzieć różne historie.

David Oyelowo jest kolejnym aktorem, który wypowiedział się o nominacjach do Oscara i wyznał, że to, iż żaden czarny aktor nie został nominowany przez dwa lata z rzędu jest "niewybaczalne".

Akademia ma problem. I należy rozwiązać ten problem. Rok temu zagrałem w filmie "Selma" i po rozdaniu Oscarów Cheryl [Boone Isaacs; przewodniczący Akademii] zaprosił mnie do swojego biura, aby porozmawiać o tym, co poszło nie tak. Odbyliśmy głęboką i ważną rozmowę. - wyznał.

- To, że w zeszłym roku przegapiliśmy okazję do docenienia 20 aktorów innego koloru skóry to jedno, ale to, że w tym roku sytuacja się powtórzyła, jest niewybaczalne. Jestem członkiem Akademii i ta sytuacja nie odzwierciedla mojej postawy, ani narodu.

Spike Lee i Jada Pinkett Smith również są rozczarowani listą nominowanych i zapowiedzieli, że będą bojkotować rozdanie Oscarów, które odbędzie się w przyszłym miesiącu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje