Reklama

Reklama

Ma 4,4 miliona obserwujących, walczy z chorobą. "To temat tabu"

- To nieustanny lęk, a przy tym bardzo duże cierpienie - tak o swojej nerwicy lękowej opowiada Ewa Zawada. 24-latka jest znana z pracy w programie "The Voice of Poland", na TikToku obserwuje ją ponad 4,4 miliona użytkowników.

Ewa Zawada jest jedną z największych polskich influencerek. 24-latka ma ponad 4,4 miliona obserwatorów na TikToku (jest tam pod pseudonimem Dobra Faza) i ponad 369 tysięcy na Instagramie. Dziewczyna znana jest też z pracy w programie The Voice of Poland, gdzie prowadziła "Strefę TikToka".

Tiktokerka zdecydowała się ujawnić, że zmaga się z nerwicą lękową i korzysta z pomocy psychiatrycznej i psychoterapeutycznej. Zaczęła nagrywać filmy o tej tematyce, otwarcie mówić o swoim życiu z zaburzeniami i wspierać innych, którzy walczą z problemami natury psychicznej oraz zachęcać do sięgania po specjalistyczną pomoc.

Reklama

"Ta choroba nie wybiera"

Jak podkreśla, zdecydowała się mówić głośno o problemie zaburzeń psychicznych dlatego, że jest to temat tabu. - To może wydawać się wielu dziwne, że wiecznie uśmiechnięta, pozytywna Dobra Faza zmaga się z jakimś problemem psychicznym - mówi w jednym z nagrań. - Ale ta choroba nie wybiera, czy jesteś aktorem, lekarzem, kierowcą czy influencerem.

Czym objawia się jej choroba? - Jest to nieustanny lęk, a przy tym bardzo duże cierpienie - mówi tiktokerka.

W innym filmie wymienia: - Obsesyjne myśli, kołatanie serca, zimne poty, ból brzucha, zaburzony wzrok, nagła biegunka, wrażenie, że zaraz umrę lub że oszaleję, zawroty głowy, trudności z braniem oddechu, drgawki i poczucie utraty kontroli nad umysłem i nad ciałem. Tak było trzy miesiące temu, teraz jest o niebo lepiej, odzyskałam część siebie.

Prośba o pomoc to nie wstyd

Wyjaśnia, że ponieważ jest osobą publiczną, chce wykorzystać dobrze swoją rozpoznawalność i pomóc tym, którzy mają podobne problemy. Zastrzega jednak, że sama nie jest lekarzem i dzieli się wyłącznie swoim doświadczeniem. - Mogę opowiedzieć o tym, z czym ja się zmagam - mówi.

- Jeżeli czujemy, że jest coś w waszej głowie nie tak to naprawdę warto się zgłosić o pomoc. To nie jest żaden wstyd. Kiedy mamy gorączkę i boli nas gardło, idziemy do lekarza. Tak samo jest z naszym umysłem - podkreśla.

* * *

Zobacz więcej:

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje