Reklama

Reklama

Madonna: Czułam się jak więzień

Gwiazda muzyki pop wyznała, że w małżeństwie z Guy’em Ritchiem czuła się jak więzień.

Osiem lat odsiadki. Tak, według słów Madonny, wyglądało jej małżeństwo z Guy’em Ritchiem.  

Reklama

- Czasem znajdowałam się w stanie wewnętrznego konfliktu. Z jednej strony chciałam wyrażać siebie jako artystka, z drugiej nie robiłam tego, bo myślałam, że nie spodobałoby się to mojemu mężowi - mówiła Madonna w rozmowie z dziennikarzami "The Sun".  - Czułam się jak więzień, jakbym była w karcerze, nie mogłam być sobą - dodała.

Piosenkarka odniosła się też do krytyki, z którą często spotykają się jej związki z młodszymi mężczyznami, w które angażuje się od czasu rozwodu. - Kiedy Mick Jagger randkuje z 25-cio latką, to to jest OK, ale kiedy ja spotykam się z 25-cio letnim facetem, to uważacie to za dziwactwo. Szczerze? Nie rozumiem tego - mówiła Madonna - Cały czas jesteśmy wpisywani w jakieś kategorie. Kiedy osiągasz pewien wiek, ludzie zabraniają ci mówić o swojej seksualności.

Madonna i Guy Ritchie rozwiedli się w 2008 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje