Reklama

Reklama

Margaret zachowała się w szokujący sposób podczas wywiadu! Co zrobiła?

Margaret jest jedną z gwiazd, która gości na tegorocznym koncercie "iDance in Opera Leśna". Z tego względu postanowiła opowiedzieć o tym kilka słów podczas występu w programie śniadaniowym "Dzień Dobry TVN". Jednak nikt się nie spodziewał, że mała wpadka gwiazdy wprawi z zakłopotanie prowadzącego - Filipa Chajzera.

Margaret zaliczyła wpadkę w porannym programie telewizyjnym

Margaret od pewnego czasu, a dokładniej ujmując, od czasu swojej przemiany na scenie muzycznej, gdzie postanowiła spróbować innego rodzaju muzyki i zmienić swój wizerunek sceniczny, jest dość kontrowersyjną postacią. 

 Nawet jej fani zastanawiają się, czy metamorfoza Margaret jest dla niej korzystna, a niekiedy i zachowanie piosenkarki budzi pewne emocje wśród odbiorców. 

Tak było i tym razem, gdzie z okazji koncertu "iDance in Opera Leśna" Margaret została zaproszona na krótką rozmowę do porannego programu "Dzień Dobry TVN". 

Program tego dnia prowadził Filip Chajzer, znany ze swojego rozrywkowego stylu bycia i poczucia humoru, ale to co wydarzyło się podczas wywiadu, który przeprowadzał z piosenkarką, przerosło nawet jego. 

Reklama

W trakcie rozmowy prezenter zagaił Margaret o tatuaż, który zauważył na jej przedramieniu. Ta sytuacja okazała się być niefortunna, gdyż Filip Chajzer nie mógł odczytać napisu na ciele gwiazdy, okazało się, że jedno z dwóch słów było wulgaryzmem: "Wrednie Ci**nie" - brzmiałą treść tatuażu, a Margaret wyjaśniła, że to nazwa składu, w którym występuje. 

"To taki mój nowy kolektyw, który tworzę. On jest na scenie i poza sceną również. To dziewczyny, które robią fajne rzeczy, które się dobrze bawią i się wspierają" - wyjaśniła znaczenie nazwy Margaret. 

Wówczas widoczne było zmieszanie Filipa Chajzera, który jak się okazało, w tym czasie dostawał wytyczne przez słuchawkę od realizatorów programu. 

Kiedy drugi raz gwiazda na wizji wspomniała nazwę zespołu, Filip chajzer natychmiast jej przerwał: 

"To dalej telewizja poranna. Jest rano". 

Margaret nic jednak nie zrobiła sobie z upomnienia prowadzącego i na koniec rozmowy podkreśliła niefortunną nazwę, co wyjątkowo nie spodobało się Filipowi Chajzerowi. 

Taka wpadka chyba nie może gwieździe odciąć się od kąśliwych komentarzy na temat jej przemiany...


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Margaret | Filip Chajzer

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy