Reklama

Reklama

Nie udaję kogoś, kim nie jestem

Aktor, piosenkarz, ulubieniec publiczności. Właśnie wydał nową płytę i odebrał Złotą Telekamerę za program "Jaka to melodia?".

O czym z tobą rozmawiać? Skandali nie robisz, romansów na boku nie masz, kobieta od lat ta sama...

Reklama

Robert Janowski: Znalazłem wreszcie spokojną przystań. Od 12 lat prowadzę program "Jaka to melodia". Nie uprawiam lanserki, nie noszę markowych ciuchów. Nie staram się być autorytetem moralnym. Nie jestem kontrowersyjny. Nie mówię czegoś tylko po to, żeby zwrócić na siebie uwagę. Mieszkam od lat na warszawskim Ursynowie...
Nie chciałbyś mieć więcej?
Wystarczy mi to, co mam. Nie potrzebuję apartamentu, willi, jachtu, samolotu. Żeby coraz więcej mieć, musisz coraz więcej pracować. A w końcu dostajesz zawału i nie masz już nic.

Lubisz swój program telewizyjny?

Chciałbym bardzo robić go jak najdłużej. Ale jeśli nagle zostanie zdjęty z anteny, potrafię swoje życie zmienić z dnia na dzień. Otrzepię ręce, chwilę się zastanowię i poszukam sobie innego miejsca. Życie jest za piękne i za krótkie, żeby się przejmować takimi rzeczami. Jest tyle miejsc i ludzi, dla których warto żyć i pracować...

Co masz na myśli?

Wymarzyłem sobie kiedyś, by być nauczycielem, więc skończyłem pedagogikę. Jest tyle zdolnych dzieciaków, którym los nie daje szansy. Warto im pomóc.

Na studiach dowiedziałeś się, jak wychowywać dzieci?

Nie umiem wychowywać dzieci. Wiem jedynie, że muszę mieć dla nich czas.

A jeśli jedna z twoich córek oświadczy ci, że chce zostać piosenkarką?

Jeśli będzie miała 14 lat, to przeczekam. Jeśli 20, uznam to za porażkę.

Miałeś niewiele więcej, kiedy śpiewałeś w Oddziale Zamkniętym. Był sex, drugs and rock´n´roll?

Tylko rock´n´roll!

To co z ciebie był za rockman?

Jak się do czegoś nie pasuje, to nie należy tego robić. Ja nigdy nie udaję kogoś, kim nie jestem.

Teraz nagrałeś płytę z piosenkami z lat 30. i 40.

Od dawna miałem ją w głowie. I od początku wiedziałem, co i jak chcę zaśpiewać. Przesłuchałem kilkadziesiąt kompaktów ze starymi nagraniami. Słuchając ich, widziałem te niedostępne kobiety i walczących o nie mężczyzn, te suknie, kapelusze, woalki. To musiały być piękne czasy...

Dowiedz się więcej na temat: melodia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje