Reklama

Reklama

Poznaj sekrety pracy stewardessy

Jak wygląda praca stewardessy? Co jest w niej najciekawsze, a co najtrudniejsze? Wywiadu udzieliła Klaudia Kwoka, która na własnej skórze poczuła, jak to jest być stewardessą.

Portal Why Not Fly: Jakie warunki trzeba spełnić, aby dostać pracę w tym zawodzie? Jak tobie się to udało?

Reklama

Klaudia Kwoka: - Oferta pracy pojawiła się na fanpage'u linii lotniczej. W ogłoszeniu oprócz prośby nadesłania CV, umieszczono listę umiejętności mile widzianych u potencjalnych kandydatów. Wśród nich pojawiła się m.in. płynna znajomość języka angielskiego, bardzo dobry stan zdrowia, umiejętność pływania, dyspozycyjność, komunikatywność, umiejętność pracy pod presją i zainteresowanie lotnictwem.

- Wysłałam aplikację i  jeszcze tego samego dnia otrzymałam zaproszenie na spotkanie rekrutacyjne. Proces rekrutacji składał się z  3 etapów. Pierwszy z nich miał na celu sprawdzenie umiejętności autoprezentacji. Otrzymaliśmy polecenie przedstawienia się i opisania, czym aktualnie się zajmujemy oraz dlaczego to właśnie my jesteśmy idealnymi kandydatami na to stanowisko. Drugi etap sprawdzał umiejętność pracy w grupie. Trzeci etap sprawdzał naszą kreatywność. Po każdym etapie część kandydatów odpadała.

- Ostatecznie ofertę pracy otrzymało 20 osób. Każdy z nas miał obowiązek odbyć 15-dniowy kurs teoretyczny, którego zwieńczeniem był egzamin pisemny. Na pokładzie samolotu czekał nas również egzamin, który sprawdzał nasze umiejętności oraz praktyczne przygotowanie. I tak zostałam stewardessą.

Co należy do obowiązków stewardessy? 

- Większość osób postrzega ten zawód dość stereotypowo, uważając, że ograniczamy się głównie do przeprowadzenia serwisu na pokładzie. Wynika to z prostego faktu - pozostałe czynności wykonywane są poza samolotem lub w momencie, kiedy pasażerowie jeszcze nie znajdują się na pokładzie.

- Cała załoga, wliczając kapitana, pierwszego oficera i personel pokładowy, spotyka się zawsze godzinę przed wylotem, aby odbyć tak zwany briefing. To bardzo ważna części pracy - polega na przypomnieniu informacji odnośnie sytuacji awaryjnych - przypominamy sobie wyposażenie apteczki oraz sposób użycia medykamentów. Analizujemy także problemowe sytuacje, które miały miejsce podczas naszych poprzednich  lotów lub lotów kolegów po fachu.

- Przed lotem odbywa się również tak zwane "demo", które każdy zna, chociażby z filmów, a podczas którego personel pokazuje instrukcje zachowania, równocześnie wspominając o sposobie zapięcia pasów, rozmieszczeniu drzwi awaryjnych, umieszczeniu i użyciu masek tlenowych czy kamizelek ratunkowych.

- W czasie lotu wykonujemy serwis, sprzedając posiłki, słodycze czy produkty z oferty duty free. Regularnie, co 10-15 min, monitorujemy sytuację w kabinie oraz zachowanie pasażerów - szczególną uwagę zwracamy na osoby próbujące zapalić papierosa. Jak wiadomo, jest to zabronione. Przed zakończeniem lotu liczymy produkty i rozliczamy dokumenty cateringowe. Przed każdym startem i lądowaniem sprawdzamy dokładnie kabinę pasażerską, zwracając uwagę między innymi na odpowiednie rozmieszczenie bagażu i zapięcie pasów bezpieczeństwa. Jak widać, na pierwszym miejscu jest bezpieczeństwo pasażerów, a później dbanie o ich komfort i dobre samopoczucie podczas lotu.

Co, Twoim zdaniem, sprawia, że tak wiele kobiet marzy o tym zawodzie? 

- Na pierwszy rzut oka praca stewardessy jest bardzo nietypowa. To jeden z nielicznych zawodów, który daje możliwość rozpoczęcia dnia na przykład w Warszawie, a zakończenia w Paryżu, Egipcie czy innym miejscu na świecie. Myślę też, że uznawany jest za zawód elitarny. Może wynikać to z przekonań pochodzących jeszcze z przeszłości.

- Dawniej latanie było czymś ekskluzywnym, zarezerwowanym dla najbogatszych. Chęć podjęcia pracy może wynikać też z wizerunku personelu pokładowego. Pracując dla linii lotniczej, obowiązuje nas surowa dyscyplina mundurowa. Dzięki temu budowany jest portret idealny, świadczący o profesjonalizmie, dokładności i odpowiedzialności - cechach ważnych w tym zawodzie.

- Wszystkie to sprawia, że praca ta wydaje się bardzo atrakcyjna, a przez to pożądana głównie przez kobiety, choć nie tylko - personel pokładowy to przecież także mężczyźni! Należy jednak pamiętać, że oprócz pięknie wyglądających mundurów i podróży w różne zakątki świata, zawód ten wiąże się z ogromną odpowiedzialnością.  

Jakie są pozytywne strony takiej pracy?  

- W linii lotniczej, w której pracowałam, dużym plusem był młody, energiczny zespół. Personel pokładowy zagranicznych linii lotniczych to osoby z całego świata. Praca w międzynarodowej grupie jest dodatkowym plusem. Oczywiście nie sposób zapomnieć o możliwości podróżowania.

- W tym zawodzie naprawdę ciężko wpaść w monotonię: latamy do różnych miejsc, często też zmienia się skład załogi na określony rejs. Dzięki temu można poznać niemal wszystkich współpracowników w danej bazie, tym samym ucząc się od siebie i wymieniając swoim doświadczeniem.

Co w pracy stewardessy jest najtrudniejsze?

- Najtrudniejszą dla mnie kwestią był brak stałych godzin czy nawet stałych dni pracy. Loty mogą być wykonywane zarówno w weekend, jak i w święta. Szczególnie na początku ciężko przyzwyczaić się do nocnych pobudek, kiedy meldowanie rozpoczyna się o 3 czy 4 rano. Taki tryb bardzo rozregulowuje normalny tryb życia. Gdy w przeciętnej pracy każdy dzień wygląda podobnie, biznes lotniczy jest zmienny, a czasem zupełnie nieprzewidywalny. W grafiku, oprócz regularnych lotów i dni wolnych, uwzględnione są również tak zwane "dyżury telefoniczne".

- Pewnego razu, wczesnym rankiem, obudził mnie telefon z wiadomością, że za godzinę powinnam stawić się na lotnisku, ponieważ jedna z dziewczyn nie dojedzie na czas ze względu na zepsuty pociąg. Okazało się, że był to lot z 2-dniowym pobytem nad morzem, a więc w godzinę musiałam przygotować się do lotu, zrobić odpowiedni makijaż, fryzurę, ubrać mundur, spakować się na 2 dni i oczywiście dojechać na lotnisko. Zdążyłam tylko ze względu na to, że mieszkałam 5 min. samochodem od lotniska w mojej bazie.  

Jak oceniasz zawód stewardessy: jako bezpieczny czy nie? Czego ewentualnie najbardziej się obawiałaś?

- Według statystyk transport lotniczy jest najbezpieczniejszym sposobem podróżowania. Sama również nigdy nie czułam strachu przed czy podczas lotu. Piloci, z którymi współpracowałam, wzbudzali ogromne zaufanie, dzięki swojej dokładności i profesjonalizmowi. Były to przede wszystkim osoby wykształcone z ogromnym doświadczeniem - mowa tu zwłaszcza o kapitanach.

Twoja najciekawsza podróż samolotem?

- Bardzo miło wspominam dzień swojego "line checka", czyli egzaminu teoretycznego z obowiązków stewardessy na pokładzie. Po jego zdaniu nagrodą była możliwość lądowania w kokpicie. Kapitan i pierwszy oficer starali się wytłumaczyć mi etapy lądowania i do czego służą dane przyrządy. Z miejsca stewardessy, w kabinie pasażerskiej, nie widać zbyt wiele przez małe okienko wizjera. W kokpicie natomiast widziałam dokładnie, jak samolot zbliża się do pasa startowego i kiedy dokładnie dotyka ziemi - była to niezapomniana chwila.

- W ciągu 4 miesięcy pracy zdarzało się wiele nieprzewidywalnych, śmiesznych czy czasem dziwnych sytuacji. Kiedyś lecieliśmy do Grecji, na lotnisko w Zakynthos, z 2-godzinnym opóźnieniem. Otrzymaliśmy informacje od kapitana, że w tym okresie greckie lotnisko zamykane jest wcześniej ze względu na okres godowy żółwi będących pod ochroną - przeszkadzał im hałas startujących i lądujących samolotów. Ze względu na opóźnienie istniała możliwość, że lotnisko zostanie zamknięte, zanim zdążymy wystartować. Groziło nam koczowanie w Grecji do rana, czyli do otwarcia lotniska, co wygenerowałoby kolejne poważne opóźnienia. Na miejscu okazało się jednak, że czas odlotów został przesunięty, a my spokojnie mogliśmy wróciliśmy do Polski.

Dowiedz się więcej na temat: latanie | samolot | praca | praca marzeń

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje