Reklama

Reklama

Przekornie o miłości

Jest młoda, zdolna, uparta. Pewna swojej wartości. Wie, czego chce i co może dać jej prawdziwe szczęście. O pracy w serialu "Samo życie", własnym recitalu "Byle nie o miłości" i planach na przyszłość opowiada znana aktorka - Magda Kumorek.

Ciekawa uroda, pełny profesjonalizm, pracowitość. To tylko niektóre cechy wyróżniające Magdę Kumorek. Na swojej stronie internetowej napisała: "Jestem osobą stale poszukującą. Fascynuje mnie nie tylko świat zewnętrzny, materialny, ale również ten wewnętrzny, odkrywany przeze mnie i chyba tylko dla mnie. Każdego dnia (...) odkrywam jakąś cząstkę siebie. (...). Stąd prawda o mnie z dnia wczorajszego nie pokrywa się z tą dzisiejszą, wzbogaconą o nowy obszar mnie samej". Magda wie, że w życiu nie ma przypadków, że wszystko, co ją spotyka jest elementem Wspaniałego Boskiego Planu. Specjalnie dla Czytelników wiadomości24.pl aktorka odkrywa swoje tajemnice. Opowiada o początkach swojej kariery, pierwszym filmie, śpiewaniu. Zdradza jaką jest kucharką, co lubi, czego potrzebuje. Zapraszam do lektury.

Reklama

Pamięta Pani swój filmowy debiut?

Magda Kumorek: - Oczywiście. Debiut filmowy miał miejsce jeszcze w liceum. Realizowano wtedy na Śląsku, z którego pochodzę, film dokumentalny o zespole Republika. Grałam wówczas jedną z fanek, "prześladowaną" przez swoich rodziców za swą muzyczną fascynację. Ale to był niewielki epizod. Tak naprawdę moja przygoda z filmem rozpoczęła się na studiach udziałem w "Poranku kojota" w reżyserii Olafa Lubaszenko.

Od dzieciństwa zamierzała Pani związać swoje życie ze sceną i filmem?

Magda Kumorek: - Muszę przyznać, że nie pamiętam czy kiedykolwiek podjęłam taką decyzję świadomie. Z relacji moich rodziców wynika ,że zawsze chętnie zwracałam na siebie uwagę różnymi pląsami i wygłupami. Przez długie lata kształciłam się muzycznie, więc moje dzisiejsze zamiłowanie do śpiewu jest chyba tego konsekwencją. A miłość do teatru i filmu rodziła się stopniowo.

W jednym z wywiadów powiedziała Pani, że aktorstwo to nauka samej siebie...

Magda Kumorek: - Nadal podpisuję się pod tym zdaniem. Analizując każdą postać, którą mam zagrać nieuchronnie mierzę się z pytaniem: jak ja postąpiłabym w danej sytuacji? Czasami mój tok myślenia jest rozbieżny z tym, co zapisano w scenariuszu. Muszę wtedy odszukać w sobie inne punkty widzenia, dzięki którym usprawiedliwię działanie mojej postaci. Tylko wtedy moja bohaterka może być wiarygodna dla widza. Porównując moje prywatne przemyślenia w zestawieniu z reakcjami postaci wiele dowiaduję się o sobie samej. Mam też wrażenie, że w swoisty sposób uczę się tolerancji, gdyż często dochodzę do wniosku, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Teatr, serial, film, recital. Która z form scenicznych najbardziej Pani odpowiada?

Magda Kumorek: - To trudne pytanie. Zawsze mocno angażuję się w swoją pracę i odczuwam podobną przyjemność z bycia na scenie jak i z pracy z kamerą. Żałuję tylko, że tak mało pracuję w teatrze. Może kiedyś poczuję się bardziej spełniona w tej dziedzinie.

"Teatr jest świątynią, naszą odnową"- powiedziała niedawno znana aktorka Krystyna Sienkiewicz. A czym dla Pani jest teatr?

Magda Kumorek: - To magiczne miejsce, do którego mam wielki szacunek. Pracują w nim zwykli ludzie, ale dzięki swojemu zaangażowaniu i talentom potrafią podczas kilkudziesięciu minut przedstawienia poprowadzić widza w inny wymiar.

Zastanawiała się Pani kiedyś, co by było, gdyby nie powiodło się Pani w aktorstwie?

Magda Kumorek: - Mam dość dużą łatwość w przyswajaniu języków obcych, wiec może swój zawód związałabym właśnie z ich znajomością. Z drugiej strony wielką przyjemność sprawiają mi wszelkie prace plastyczne, choć osobiście nie zauważam u siebie wybitnych zdolności w tym kierunku. Na pewno musiałabym znaleźć jakiś sposób na ekspresyjne wyrażanie siebie.

Rola Agnieszki w lubianym i cieszącym się dużą oglądalnością "Samym życiu" była Pani pierwszą rolą w serialu?

Magda Kumorek: - Tak. Zaczęłam pracę w serialu będąc jeszcze na studiach i starałam się potraktować te dwa lata jako przedłużenie szkoły aktorskiej. W moim pojęciu praca w serialu, jeśli podchodzi się do niej rzetelnie, nie jest łatwym zadaniem. Pracuje się szybko, nie ma więc zbyt wiele czasu na ewentualne dyskusje z reżyserem nad kształtem sceny. Trzeba się solidnie przygotowywać w domu. Niezbędna jest też duża umiejętność panowania nad swoimi emocjami, by grając kolejne sceny móc nadać im wymiar autentycznych przeżyć. Reasumując - był to czas intensywnej pracy, podczas której wiele się nauczyłam. Obecnie gram niewielką rolę w serialu "Teraz albo nigdy" w TVN. Rola Grażyny jest kompletnie różnym wyzwaniem aktorskim niż Agnieszka Augustynek.

Dużo popularność przyniósł Pani własny recital pt. "Byle nie o miłości", który zaprezentowała Pani m.in. na scenie Teatru Atelier w Sopocie. Skąd tytuł recitalu?

Magda Kumorek: - Premiera tego recitalu odbyła się na deskach Teatru Kameralnego we Wrocławiu podczas PPA. A tytuł był przekorny, bo cały materiał traktował o miłości właśnie.

Na początku swojej muzycznej kariery śpiewała Pani, podobnie jak Maryla Rodowicz, piosenki Agnieszki Osieckiej. Dziś również wykonuje Pani jej utwory?

Magda Kumorek: - Tak, sięgam po twórczość Agnieszki Osieckiej, zawsze, gdy jest po temu okazja, gdyż bardzo ją cenię.

Na świat przyszedł Pani syn, a zatem miłość w Pani życiu zyskała nowy wymiar. Także wraz z urodzeniem Franciszka odeszła Pani z serialu.

Magda Kumorek: - Zdecydowałam się odejść z serialu nie wiedząc jeszcze, że jestem w ciąży. Chciałam dać sobie szansę na realizację w innych jeszcze kierunkach związanych z moim zawodem. Praca w serialu, zwłaszcza gdy gra się główną rolę, jest bardzo czasochłonna, więc było to praktycznie niemożliwe. Stąd decyzja o rezygnacji.

Nie żałowała Pani decyzji odejścia z "Samego życia"?

Magda Kumorek: - Nie, to była przemyślana decyzja.

Jak Pani wypoczywa?

Magda Kumorek: - Odkąd zamieszkałam na wsi, wypoczywam będąc w domu. Potrzebuję kontaktu z naturą, dlatego bez większych oporów zrealizowałam marzenie mojego synka o warzywno-owocowym ogródku. Mamy właśnie pierwsze plony: truskawki, fasolkę, groszek.

Jest Pani dobrą kucharką?

Magda Kumorek: - Ponoć całkiem niezłą. Mój znajomy komplementując jedną z moich potraw stwierdził, że wybierając zawód minęłam się z powołaniem. Nie wiem, czy powinnam się z tego cieszyć, czy nie? (śmiech)

Poza pracą w ogrodzie, gotowaniem, czym się Pani jeszcze zajmuje?

Magda Kumorek: Bardzo lubię czytać książki. Sięgam po wiele różnych gatunków literackich. Mam jednak wielkie zaległości w klasyce literatury. Staram się to nadrabiać, ale stale wynajduję jakieś nowości wydawnicze, skutkiem czego czytam kilka książek jednocześnie.

Plany na najbliższą przyszłość?

Magda Kumorek: Z końcem lipca wracam na plan serialu, realizujemy drugą część "Teraz albo nigdy". Sierpień również zapowiada się pracowicie, ale mam nadzieję znaleźć trochę czasu na urlop z bliskimi.

Magdalena Kumorek - polska aktorka, piosenkarka. Urodzona 14.08.1979 w Pyskowicach. Wychowywała się w Gliwicach. Absolwentka Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie ( 2002r.).Zagrała m.in. w filmie "Poranek kojota", " W kogo ja się wrodziłem", "Klatka", "Hiena", w serialu "Samo życie", "Teraz albo nigdy". Zdobywczyni pierwszej nagrody w Konkursie Piosenki Agnieszki Osieckiej w Warszawie (2000r.), drugiego miejsca w Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu ( 2001r.) oraz Grand Prix na Festiwalu Piosenki Francuskiej w Lublinie (2000r).

Ilona Adamska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje