Reklama

Reklama

Russell Crowe: Zły i brzydki

Media od lat alarmują, że dawny Maksimus z "Gladiatora" nadmiernie się roztył. Ale tym razem "nadprogramowe" kilogramy Russella Crowea pomogły mu w nowym serialu "Na cały głos" przeistoczyć się w szefa telewizji informacyjnej, oskarżonego o molestowanie.

Od 1 lipca na platformie HBO GO będziemy mogli oglądać serial "Na cały głos" o nieżyjącym już Rogerze Ailesie - wieloletnim szefie stacji Fox News, który był jedną z najbardziej wpływowych postaci świata amerykańskich mediów i polityki. W głównego bohatera wciela się Russell Crowe. Jako Ailes jest gruby, łysy, nosi garnitur i okulary korekcyjne o dużych szkłach. Codzienny proces charakteryzacji, początkowo, trwał u niego sześć godzin, z czasem udało się go usprawnić i skrócić. Pod silikonową maską aktorowi było bardzo gorąco, tym bardziej, że wiele scen kręcono w małych pomieszczeniach biurowych.

Reklama

Inne gwiazdy, które zobaczymy w tej pięcioodcinkowej produkcji to Naomi Watts, Seth MacFarlane i Sienna Miller.

Polacy raczej nie znają Ailesa, a jest to postać nietuzinkowa. Był konsultantem ds. mediów republikańskich prezydentów Richarda Nixona, Ronalda Reagana i George'a Busha seniora. Na początku 1996 roku przyjął propozycję potentata medialnego Ruperta Murdocha, by stworzyć telewizję, która miałaby konkurować z CNN.

W październiku 1996 roku ruszyła stacja Fox News, która wkrótce zyskała popularność, ciesząc się jedną z najwyższych oglądalności na rynku informacji. Stała się też wpływową siłą na scenie politycznej. Chociaż Ailes nazywał swoją telewizją "sprawiedliwą i wyważoną", miała konserwatywne zacięcie.

- Poprzez Fox spolaryzował amerykańskich wyborców, kreśląc ostrą linię podziałów: oni i my; demonizując wrogów i agitując przeciwko kompromisom - pisze autor jego biografii "The Loudest Voice in the Room", Gabriel Sherman. Serial oparty jest właśnie na tej książce, co więcej angielski tytuł produkcji to "The Loudest Voice".

W lipcu 2016 r., po 20 latach szefowania stacji, w atmosferze skandalu opuścił ją z powodu wysuwanych przez byłą prezenterkę Gretchen Carlson oskarżeń o molestowanie seksualne. Dziennikarka wniosła pozew przeciw Ailesowi. Pojawiły się również inne kobiety, które miały podobne problemy z prezesem. Współpracownicy skarżyli się na jego trudny, niestabilny charakter. Zmarł w maju 2017 r. w wieku 77 lat.


PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Russell Crowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje