Reklama

Reklama

Sara Boruc-Mannei w ogniu krytyki

Sara Boruc-Mannei od czterech lat jest żoną bramkarza Artura Boruca. Para ma córkę Amelię. Wychowują też Oliwię – dziecko Mannei ze związku z Rafałem Majewskim.

Sara nie ogranicza się jedynie do bycia partnerką znanego piłkarza. Razem z siostrami prowadzi firmę produkującą biżuterię "SIN by Mannei". Ostatnio natomiast wydała swoją pierwszą płytę. Muzyka od zawsze była pasją 32-latki. Przed laty próbowała nawet swoich sił w programie "Idol".

Krążek nosi tytuł "Love on your own", a singiel go promujący "Łapię Tlen". Piosenka została nieźle przyjęta przez słuchaczy.

Sara, jak większość partnerek piłkarzy kocha modę. Tą pasję dzieli ze swoją przyjaciółką - Mariną Łuczenko-Szczęsną. Panie często ubierają się bardzo podobnie. Tak było i tym razem - obydwie założyły bowiem oryginalne, białe klapki od Celine, zasłaniające duży paluch.

Reklama

Fanom ten model obuwia nie przypadł do gustu. "Buty straszne, prawie jak gips", "Dramat buty, wyglądasz jak po operacji haluksów" czy "Buty są okropne, przy pełnym szacunku. Ortopedyczno-inwalidzkie. Niekobiece" - pisali.

Mannei-Boruc krytykę zniosła z dużym dystansem. Taka postawa bardzo nam się podoba!

A wy co myślicie o "gipsowych" klapkach od Celine?


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Sara Boruc

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje