Reklama

Reklama

Sekretny ślub na Karaibach

Znana amerykańska tancerka Aliona Vilani wyszła za mąż. W ubiegły weekend powiedziała „tak” Vincentowi Kavanaghowi podczas kameralnej ceremonii na jednej z karaibskich wysp.

Gwiazda amerykańskiej edycji Tańca z Gwiazdami kilka dni temu poślubiła biznesmena irlandzkiego pochodzenia, Vincenta Kavanagha. Ceremonia była niezwykle kameralna, a jedynymi gośćmi byli rodzice tancerki i matka Kavanagha.

Reklama

Vilani nazywa swojego męża " bratnią duszą". Jak powiedziała w rozmowie z magazynem Hello: "Nigdy nie wiesz, kiedy na twojej drodze pojawi się ktoś odpowiedni. Vincent jest najsłodszym mężczyzną, jakiego kiedykolwiek poznałam. Jest moją bratnią duszą. Moi rodzice mówili, ze nigdy nie wierzyli, że będę w stanie spotkać kogoś, kto jest tak podobny do mnie".

O swoim ślubie Vilani mówiła: "Był doskonały, dokładnie taki, jak sobie wyobrażałam". Dziennikarzom wyznała, że największym problemem przy organizacji tej idealnej uroczystości był...wybór sukienki.  Każda z mierzonych przez Vilani kreacji okazywała się  łudząco podobna do strojów, które zakłada na scenę. "Chciałam znaleźć sukienkę, w której mogłabym spędzić cały dzień na plaży. Nie chciałam wielkiej, bufiastej, koronkowej sukni. Mnóstwo ubrań, które mierzyłam przypominało mi te, w których już kiedyś tańczyłam. " - opowiadała Aliona. W efekcie tancerka zdecydowała się na długą, syrenią suknię bez rękawów uszytą z białej koronki. We włosy wpięła stroik z kwiatów.

Młoda para ma już konkretne plany na przyszłość: "Chciałabym założyć rodzinę" - mówi Aliona - "Dla mnie to najważniejsza rzecz."

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje