Sednem sporu prawnego z udziałem Shakiry jest kwestia miejsca zamieszkania wokalistki. Prokuratorzy twierdzą, że mieszkała głównie w Hiszpanii, mimo że jej oficjalnym miejscem zamieszkania były Bahamy, otwiera się w nowym oknie. To, że spędzała większość czasu w Hiszpanii, wynika z faktu, że jej partnerem jest piłkarz drużyny FC Barcelona, Gerard Pique, z którym ma dwóch synów. Według hiszpańskiego prawa, jeśli pobyt w Hiszpanii jest dłuższy niż 183 dni w ciągu roku, wtedy dochody powinny być opodatkowane w tym kraju.
Zobacz również: Życie prywatne córki Pawła Kukiza nie jest usłane różami
Problemy Shakiry: Dług spłacony, zarzuty pozostają
Agencja PR reprezentująca Shakirę, w oświadczeniu w wydanym po czwartkowej decyzji sądu, przekazała, że piosenkarka natychmiast spłaciła należność, gdy została poinformowana o zadłużeniu, jakie ma wobec hiszpańskiego urzędu skarbowego. Nie zmienia to jednak faktu, że ciąży na niej zarzut uchylania się od płacenia podatków. Jeśli gwiazda zostanie uznana winną, grozi jej kara grzywny i więzienia. Sędzia może jednak odstąpić od kary pozbawienia wolności w przypadku przestępców skazanych po raz pierwszy, jeśli zostaną skazani na mniej niż dwa lata więzienia. Shakira, otwiera się w nowym oknie, składając zeznania w tej sprawie w 2019 roku, zaprzeczyła wszelkim oskarżeniom.

Zobacz również: Katarzyna Figura rozstanie się z córkami









