Reklama

Reklama

Sir Tom Jones poczuł się wyjątkowy, kiedy zachorował na gruźlicę

75-letni piosenkarz walczył z gruźlicą, gdy miał jedynie 12 lat. Jednak, pomimo dwuletniej kwarantanny, czuł się wyjątkowy.

Jak wyjaśnił dziennikarzom gazety "Observer":  - Złapanie gruźlicy w wieku 12 lat było bardzo ciężkie, ale zarazem w jakiś dziwaczny sposób powodowało, że czułem się wyjątkowy.

- Byłem odizolowany kwarantanną w domu przez dwa lata, ale wiedziałem, że ludzie myślą o mnie, pytając "Jak się czuje Tommy?".

Walijska gwiazda wierzy też, że choroba pomogła mu w muzycznej karierze, ponieważ gdyby nie ona, musiałby zapewne pracować fizycznie w kopalni, aby wspomóc finansowo rodzinę.

- Moja mama była fantastyczna - pomogła mi przez to przejść. Lekarze powiedzieli jej 'Pani syn nie może się denerwować - musi być spokojny - powiedział.

- Jeśli będzie się zamartwiał i przemęczał, nie wydobrzeje'. Jedyna pozytywna rzecz tej choroby to fakt, iż uchroniła mnie przed pracą w kopalni.

Reklama

 - Możliwe, że bez tej choroby nigdy nie zostałbym piosenkarzem. Nie wiem jaką drogę bym wybrał. Nie znam i nie wyobrażam sobie życia bez śpiewania.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje