Ślubu nie będzie!

Taka miłość nie zdarza się często! Agnieszka Dygant (35) jest z Patrickiem Yoką (33) bardzo szczęśliwa. Ale nie chce wyjść za niego za mąż.

Niedługo minie sześć lat, odkąd Agnieszka Dygant poznała Patricka Yokę na planie polsatowskiego serialu "Fala zbrodni". Ona była wówczas początkującą aktorką, ale zyskiwała coraz większą popularność. On podbijał właśnie polski rynek jako scenarzysta.

Reklama

Choć od razu przypadli sobie do gustu, uczucie dojrzewało powoli. Miłość wybuchła dopiero dwa lata temu, gdy Dygant i Yoka rozpoczęli razem pracę przy serialu "Niania" w TVN. Zażyłość pary od początku nie była tajemnicą dla współpracowników. Jednak sama Agnieszka nigdy publicznie nie powiedziała słowa o tym związku. Nie zabrała też Patricka ani razu na oficjalną imprezę.

Równy gość

Trochę szkoda, bo Patrick Yoka - pół Polak, pół Afrykanin - potrafiłby rozkręcić niejeden sztywny bankiet. Ma ogromny dystans do siebie i poczucie humoru. "Gdy obchodził urodziny, panowie z ekipy kupili mu butelkę whisky i... kiść bananów", opowiada SHOW pracownik planu "Niani". "Z racji koloru skóry mógł spokojnie uznać to za chamski żart. A śmiał się tak, że aż przerwaliśmy zdjęcia", dodaje.

Yoka studiował w akademii muzycznej, świetnie gra na pianinie. "Czasem gdy na planie jest ciężka atmosfera, siada do instrumentu i gra różne kawałki, a ludzie odgadują tytuły. Od razu robi się przyjemniej. W ogóle dobrze się z nim pracuje. Również dlatego, że słucha uwag i ze spokojem przyjmuje krytykę".

Zanim Patrick zżył się z ekipą "Niani", musiał zjednać sobie jej członków. "Gdy został nowym scenarzystą serialu, zapytaliśmy Agnieszkę, co to za facet", wspomina osoba z zespołu. "Kiedy pojawił się w pracy, zaczął od tego, że spytał, czy Agnieszka nas co do niego wstępnie uspokoiła. Szybko okazało się, że to świetny gość". Z takim mężczyzną Agnieszka na pewno się nie nudzi. Jak na profesjonalistów przystało, oboje dbają jednak o to, by ich prywatna relacja nie przeszkadzała w pracy na planie. Nie obnoszą się ze swoimi uczuciami, choć teraz mieszkają już razem w warszawskim mieszkaniu Agnieszki.

Uciekająca panna młoda

O ślubie pary plotkowano już nieraz. Lecz choć aktorka w Patricku odnalazła swoją drugą połowę, wciąż boi się podjąć decyzję o małżeństwie. W roku 2006 rozwiodła się z aktorem Marcinem Władyniakiem, miłością z czasów studiów w łódzkiej szkole filmowej. Aktorska para podobno nie potrafiła funkcjonować razem w świecie show-biznesu. W Agnieszce wciąż tkwią stare urazy. Innym powodem zwlekania z decyzją o ślubie może być niełatwy charakter aktorki. Jest bezkompromisowa, niezależna, pedantyczna. "Bywa humorzasta i na pewno nieraz kłóci się z Patrickiem", potwierdza nasz informator. Yoka jednak ma opinię mężczyzny niezwykle zrównoważonego i ugodowego. A do tego jest zakochany w swojej partnerce po uszy, czuły i szarmancki. Czy dzięki temu w końcu przekona Agnieszkę, żeby oddała mu rękę? Na pewno nieprędko.

Przemysław Penconek

Aktorka niewiele mówi o sobie, a widzowie są jej bardzo ciekawi. Wiadomo na pewno, że:
• Rano, gdy wchodzi na plan, lubi odstawić małe show przed ekipą. To ją nakręca i dowartościowuje. Łatwiej jej wtedy pracować.
• Jest uzależniona od sprzątania. Nawet skonana, rzuca się do porządków, gdy na balkon nawieje liści.
• Lubi awanturki, bo oczyszczają atmosferę. Ale z wiekiem coraz mniej jej zależy na akcentowaniu własnego zdania.

Więcej informacji znajdziesz w magazynie o gwiazdach SHOW!

Dowiedz się więcej na temat: Patrick Yoka | miłość | show

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje