Reklama

Reklama

Szczęśliwa po rozstaniu

O tym, że Miranda Kerr nie załamała się po rozstaniu z Orlando Bloomem świadczą jej uśmiechnięte zdjęcia. Teraz do fotografii szczęśliwej gwiazdy doszły również słowa, które tłumaczą jej dobrą kondycję. W jednym z wywiadów określiła siebie jako „wieczną optymistkę.”

Rozstanie Mirandy Kerr i Orlando Blooma dla wielu było szokiem. Para, która przez trzy lata publicznie okazywała sobie czułość, w wywiadach zapewniała o wzajemnym uczuciu, a na czerwonym dywanie była nierozłączna, nagle ogłosiła koniec małżeństwa.

Kerr nie wygląda na dziewczynę o złamanym sercu. O swojej recepcie na szczęście opowiedziała dziennikarzom magazynu The Edit. "Każdego dnia możemy zrobić coś, żeby zmieniać swoje myśli, swoje nastawienie, dokonywać dobrych wyborów, a tym samym zmieniać swoje życie i czynić je szczęśliwszym. " - mówiła.

Reklama

"Wszyscy mamy złe dni i negatywne emocje. Kiedy się pojawiają, trzeba po prostu cierpliwie czekać, aż miną, a jeśli nie mijają spróbować przegnać je jakąś pozytywną myślą." - tłumaczyła swoją "teorię szczęścia" Kerr. "Kluczem do szczęścia jest patrzenie na życie w szerszej perspektywie." - dodała.

 W rozmowie Miranda określiła siebie jako "wieczną optymistkę" dla której "szklanka zawsze jest w połowie pełna."

Daily Mail donosi, że Kerr ostatnio robi sobie przerwę w modelingu. Czyżby planowała zająć się filozofią?

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy