Reklama

Reklama

Viki Gabor zarzucono plagiat? Padły mocne słowa!

Viki Gabor jest nieustannie pod lupą mediów. Młoda piosenkarka pomimo masy sukcesów jest również narażona na krytykę. Ostatnio jedna z internautek analizując jej utwór zarzuciła jej plagiat. Viki od razu zareagowała na zarzuty.

Viki Gabor pomimo młodego wieku ma na swoim koncie mnóstwo sukcesów. Reprezentowała Polskę podczas  17. Konkursu Piosenki Eurowizji dla Dzieci w 2019 roku, a jej utwór "Superhero" stał się ogólnopolskim hitem. Jej debiutancki album "Getaway (Into My Imagination)" uzyskał status złotej płyty, a wokalistka nieustannie zapraszana jest wiele ważnych muzycznych imprez.

14-latka ma ogromne grono oddanych fanów, jednak jako osoba publiczna musi mierzyć się również z krytyką. Tak też stało się ostatnio, gdy jedna z internautek po analizie utworu "Moonlight" śpiewanego przez Viki znalazła podobieństwa do piosenki "Boyfriend" Ariany Grande. Umieszczając relacje na swoim Instagramie oznaczyła też samą zainteresowaną, czyli Viki Gabor, która szybko zareagowała na zarzuty.

Młoda wokalistka napisała prywatną wiadomość do Marianny Ćwiąkały, co wiadomo z kolejnych relacji udostępnianych przez dziewczynę. 

Reklama


- brzmiała treść wiadomości wysłanej przez Viki Gabor. 

Niestety, na tym nie koniec. Młoda piosenkarka udostępniła też wiadomość na swoim koncie. Nie trudno się domyślić, że jej wierni fani poczuli się wywołani do tablicy, by bronić swoją idolkę. Tutaj sprawa zaczęła być nieco bardziej skomplikowana, bowiem sposób obrony nastoletniej gwiazdy przez jej fanów nie należał do najbardziej konstruktywnych.

Ataki na dziewczynę ze strony fanów Viki Gabor

Marianna Ćwiąkała bardzo szybko zaczęła dostawać wiadomości pełne agresji.

- brzmiały niektóre z wiadomości fanów Viki Gabor do dziewczyny, która zanalizowała jej utwór.

Warto dodać, że dziewczyna porównała podobne fragmenty dwóch piosenek i zapytała swoich obserwatorów, czy uważają podobieństwa za plagiat czy też inspirację. Chciała też zwrócić uwagę na temat własności intelektualnej oraz praw autorskich.

"Jeżeli ktoś pisze do mnie w sposób niekulturalny i mnie obraża, niech nie liczy na to, że ja na to odpiszę. Możecie szkalować mnie dalej, ale nie wiem po co, bo nic Wam to nie da" - napisała Marianna na swoim Instagramie.

Viki nie odniosła się ponownie całej sprawy i nie zareagowała na hejt, jaki wylał się na Mariannę ze strony jej fanów.

Czytaj także:

Zobacz więcej kreacji: Opole, nie tylko muzyka

Ania Starmach świętuje 4. rocznicę ślubu 

Izabella Scorupco pokazała zdjęcie z córką. Wyglądają jak siostry?

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Viki Gabor

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje