Reklama

Reklama

Will Smith i Jada Pinkett Smith korzystali z usług poradni małżeńskiej

Aktor występujący w filmie "Legion samobójców" wyznał, że on i gwiazda filmu "Magic Mike XXL" rozwiązywali swoje problemy, uczęszczając razem na sesje terapeutyczne.

Aktor występujący w filmie "Legion samobójców" wyznał, że on i gwiazda filmu "Magic Mike XXL" rozwiązywali swoje problemy, uczęszczając razem na sesje terapeutyczne, które miały na celu odkrycie prawdy.

W rozmowie z gazetą "The Sun" aktor powiedział:

Reklama

- Wielokrotnie korzystaliśmy z usług poradni małżeńskiej. Gdy zaczynasz brać udział w takich sesjach, cała prawda wychodzi na jaw. Siedzisz naprzeciwko żony i mówisz całą prawdę, tak samo jak ona. Patrzycie na siebie i myślicie, że po tym, gdy poznaliście prawdę, nie będziecie już w stanie się kochać.

- To trudny moment. Ale dla mnie to ciemność przed świtem. Gdy prawda ujrzy światło dzienne, a ludzie powiedzą, kim tak naprawdę są i co myślą, to wtedy ich poznajesz. To takie oczyszczenie zanim przejdzie się na drugą stronę zrozumienia i ruszenia do przodu w małżeństwie.

Will wyznał niedawno, że jego żona, z którą jest już 19 lat po ślubie i ma syna Jadena (18 l.) i córkę Willow (15 l.), jest "magiczna".

Powiedział:

- Jada jest magiczna. Kocham ją za to, że z nią dzieją się rzeczy, które nie powinny się dziać. Ma magiczną moc...

- Nie chcę się teraz wygłupiać. Jestem tu po to, żeby docenić to, co robisz. Gdy patrzę na nasze dzieci, to przypominają mi się czasy, gdy je poczęliśmy. Nic na to nie poradzę, że o tym myślę. To niesamowite. Zabrałem Jadę Pinkett Smith do mało znanego miasta w Meksyku, wypiliśmy tequilę i z tego narodziły się nasze wspaniałe dzieci!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje