Reklama

Reklama

Jak zrobić idealne zdjęcie potrawy?

Siedząc przy stole często zamiast po sztućce najpierw sięgamy po smartfona, żeby zrobić daniu zdjęcie. Atrakcyjne jedzenie, kolorystyka, elementy dekoracji - oto, na co należy zwrócić uwagę, by zrobić idealną fotografię - radzi PAP Life blogerka Dorota Indycka.

Jak tłumaczy Dorota Indycka, autorka bloga "Kuchenne szaleństwa", jest wiele zasad, którymi należy się kierować, żeby zrobić perfekcyjne zdjęcie potrawy. Najważniejszym czynnikiem jest samo jedzenie, które stanowi punkt wyjścia.

Reklama

- Atrakcyjne jedzenie jest właściwie gwarantem sukcesu, daje nam dużą pewność, że na zdjęciu będzie ono wyglądało równie atrakcyjnie - mówi PAP Life Indycka.

Blogerka zwraca też uwagę na kolory na zdjęciu.

- Koło barw jest standardowym wyznacznikiem kolorystycznym, nie tylko przy fotografii kulinarnej, ale przy całym wachlarzu sztuk, np. malarstwie czy rzeźbie. Wszystkie te dziedziny korzystają z koła barw, bo ono pomaga dobierać kolor tak, żeby podkreślić walory i stworzyć kompozycję, która będzie atrakcyjna dla odbiorcy - wyjaśnia.

Ważnym elementem na zdjęciu są też elementy dekoracji.

- Porcelana, sztućce, drewno, czyli to wszystko, co pomaga nam budować klimat i opowiedzieć historie na zdjęciu, tak by nadać charakteru całej kompozycji - wylicza PAP Life Indycka i dodaje, że dzięki takiemu zabiegowi dekoracyjnemu na zdjęciu nie mamy zwykłego talerza na białym, bezosobowym tle, które nie pozwala oddać klimatu, jaki chcemy zaprezentować zdjęciem.

- Takie akcesoria pozwalają stworzyć pożądany klimat. Jeśli idziemy w kierunku kuchni azjatyckiej, nadajemy stylizacji bardziej azjatycki klimat wykorzystując do tego np. odpowiednią ceramikę, pałeczki, jakaś czarkę z herbatą, które odsyłają widza do konkretnego kierunku, w którym chcemy podążać - tłumaczy blogerka.

Dlaczego fotografia kulinarna jest tak popularna, że często zanim sięgniemy po sztućce, najpierw chwytamy za smartfona, żeby uwiecznić to, co za chwilę skonsumujemy? Możliwości daje nam oczywiście technologia. 

- Każdy z nas wyposażony jest w smartfona z aparatem, który pozwala nam uwiecznić potrawę na zdjęciu. Nie potrzebujemy mieć aparatu, nie potrzebujemy wywoływać kliszy. Po prostu idziemy na żywioł i tworzymy zdjęcie tym, co mamy pod ręką - zauważa blogerka.

Okazuje się, że do rosnącej popularności fotografii kulinarnej przyczynia się też coraz większa świadomość ludzi, którzy coraz bardziej zwracają uwagę na to, co jedzą. Blogerka zauważa, że mamy przecież nurty slow life, slow cooking, sezonowość i różne inne trendy,które sprawiają, że ludzie myślą o tym, co jedzą.

- Jedzenie stało się elementem lifestyle'u. Spotykamy się z rodziną, ze znajomymi przy stole, wychodzimy zjeść coś do restauracji. Następstwem tego jest też uwiecznianie tego, co ląduje na naszym talerzu. Pojawiają się wybitni kreatorzy smaku, kucharze, którzy tworzą kulinarne dzieła i to jest kolejny bodziec, który sprawia, że coś ładnego chcemy uwiecznić na zdjęciu - kwituje Indycka. (PAP Life)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje