Reklama

Reklama

Karob - skarb z natury

Karob nie ustępuje swojemu "konkurentowi", czyli kakao pod względem walorów smakowych, choć jest to też z pewnością kwestią gustu i przyzwyczajenia. Analizując jego zalety nie sposób uniknąć skojarzenia, że stanowi on cudowny lek niemal na wszystko.

Karob, inaczej mączka chleba świętojańskiego, uchodzi za zdrowy, naturalny słodzik, odpowiada na przemożne pragnienie łakoci, skutecznie odtruwa organizm, wspomaga walkę z infekcjami dróg oddechowych, wspiera pracę układu trawiennego, stabilizuje poziom cukru we krwi, obniża ciśnienie, dzięki wysokiej zawartości wapnia zapobiega osteoporozie, tym samym utrzymuje w dobrej kondycji nasze kości oraz zęby. Mało? Według naukowców może on nawet prawdopodobnie zapobiegać rozwojowi niektórych nowotworów. Produkt bywa też wykorzystywany w leczeniu polio, czyli choroby Heinego - Medina.

Czy można mówić o wyższości karobu nad kakao? Choć nie jest to regułą, kakao w pewnych przypadkach okazuje się wręcz szkodliwe. Wpływa ujemnie na stan cery osób o skłonnościach do zmian trądzikowych, uzależnia podobnie jak czekolada, może też wywoływać wahania nastroju, spożywane przez dzieci i nastolatki wzmaga ich skłonności do gwałtownych, impulsywnych zachowań oraz napadów złości. Przede wszystkim jednak kakao jest silnym alergenem. Objawami uczulenia, które najczęściej dotyka dzieci (i stanowi tym samym kolejny dowód na niesprawiedliwość matki natury!) są m.in. zmiany skórne na łokciach, przedramionach i na twarzy, świąd skóry, katar alergiczny, duszności, bóle głowy oraz uogólnione złe samopoczucie. Te symptomy mogą zamanifestować się krótko po zjedzeniu czekolady lub wypiciu kakao, czasem też pojawiają się po dłuższym czasie, utrudniając tym samym zlokalizowanie źródła problemu.  

Reklama

Karob nie ma tych wad, okazuje się jednak, że... karob karobowi nierówny. Ten dostępny w naszych sklepach może mieć różne pochodzenie, zabarwienie, jakość i... smak. Na ten ostatni wpływa przede wszystkim czas oraz sposób obróbki cieplnej. Dlatego nawet jeśli dany produkt nie przypadnie nam do gustu, nie zrażajmy się i szukajmy dalej, być może wyrób sygnowany przez inną firmę bardziej przypadnie nam do gustu.

Jeszcze kilka lat temu był dość drogim rarytasem, dziś paczuszkę ważącą 250 gramów można kupić nawet za mniej niż pięć złotych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje