Reklama

Reklama

Loft: Kulinarne niespodzianki z różnych stron świata

Salvador Dali powiedział: "Można nie jeść w ogóle, ale nie można jeść źle". To właśnie te słowa miał w głowie szef kuchni, który przygotowywał menu restauracji Loft. Truskawkowy śnieg, kawior z wędzonych truskawek, owoce w postaci pianki, chipsy z jarmużu i orzechowy pył - to tylko niektóre z propozycji, które na pewno zachwycą każdego smakosza.

Czego jeszcze można spodziewać się podczas wizyty w Lofcie? Na pewno wielu kulinarnych niespodzianek z różnych stron świata.

- Czerpiemy z kultur odległych od siebie terytorialnie, wykorzystujemy techniki jednej kuchni ze smakami innej, tworząc nowe, zaskakujące harmonijne połączenia skrajności - powiedział Piotr Zawisza, szef kuchni w restauracji Loft.

Do Loftu powinni zajrzeć nie tylko miłośnicy nietypowego łącznia smaków, ale także kuchni molekularnej. Sos zamknięty w estetycznej kulce, oliwa w postaci śniegu, niebieski kawior o smaku mięty - to tylko niektóre przykłady udanych eksperymentów z chemią i fizyką szefa kuchni. Na talerzach pojawiają się pianki, żele, kawior, śnieg, które intrygują kolorem i temperaturą, ale zachwycają smakiem.

Reklama

- Podstawą kuchni molekularnej są proporcje odczynników. Samo to jednak nie wystarczy, trzeba znać podstawy i przeprowadzić nieraz wiele prób. Cała reszta zależy od nas, jaki mamy pomysł na danie, składniki w nim się znajdujące, a dzięki kuchni molekularnej w jakiej postaci dany składnik trafi na talerz, który chcemy umieścić w tym daniu. Kuchnia molekularna może kojarzyć się z science fiction, jednak z fantastyką ma niewiele wspólnego, za to bardzo wiele z wyobraźnią i fantazją autora dania - tłumaczy Piotr Zawisza.

Czego w restauracji nie warto szukać? Gotowych rozwiązań, dań przygotowywanych z półproduktów, oczywistych połączeń i kulinarnej nudy.

materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy