Reklama

Reklama

Radosna wege twórczość - przyprawa robi różnicę

Kuchnia wegańska wcale nie musi być nudna. Choć - jak zauważa Katarzyna Gubała - zazwyczaj bazuje na jednym, podstawowym składniku, wystarczy dodać kilka przypraw albo nadać inną formę czy konsystencję daniu, aby zmieniło ono charakter...

Kuchnia wegańska - jak przekonuje Katarzyna Gubała, od lat specjalizująca się w tego rodzaju gotowaniu - to radosna twórczość. - W tworzeniu dań roślinnych jesteśmy wolni - ogranicza nas tylko wyobraźnia. To my rządzimy daniem, a nie ono nami. To my narzucamy kształt potrawy, a produkt roślinny musi się dostosować - tłumaczy autorka książki "Wege w kwadrans. 125 szybkich przepisów kuchni roślinnej".

Reklama

Jej zdaniem w kuchni wegańskiej kluczowe są przyprawy, które nadają daniu charakteru. - W kuchni wegańskiej czasami liczy się jeden składnik, na podstawie którego można zbudować cały smak. Jeśli znajdziemy w kuchni np. gotowaną fasolę (może być z puszki), to wystarczy dołożyć do niej różne zioła, jak kumin, kurkuma, słodka lub wędzona papryka, sól himalajska czy majeranek, żeby otrzymać zupełnie wyjątkowe danie - przekonuje Gubała.

I tak, jak podaje autorka, z tej samej fasoli, jeśli dodamy do niej majeranku, zrobimy genialny wegański smalec, a jeśli połączymy ją z wędzoną papryką, uzyskamy nieziemski smak boczku. - Fasola z kurkumą i pieprzem przeniesie nas do Indii, a z dodatkiem kuminu przybliży do kuchni tureckiej lub izraelskiej - wylicza dalej Gubała.

Co ciekawe, nie tylko przyprawy, którymi chcemy nadać smak daniu, mają znaczenie, ale też jego forma, która zależy tylko od wyobraźni gotującego. - Ta sama fasola, zblendowana na gładko, będzie bazą pasty, wegańskiego smalcu lub tapenady. A zmiksowana delikatnie z dodatkiem batatu, ziemniaka, siemienia lnianego, ziaren słonecznika lub dyni albo orzechów będzie podstawą roślinnych kotletów. Fasolę możemy udusić w gęstym sosie, jak gulasz, dhal lub curry, ewentualnie zalać wodą i podać jako krem lub dodatek do zupy minestrone - podaje kolejne przykłady.

Gubała przekonuje też, że wyobraźnię pobudza właśnie baza dania. Jej zdaniem poznawanie tajników kuchni wegańskiej zaczyna się od poznawania smaków kolejnych jej produktów bazowych. - Najpierw poznajemy smak np. wędzonej papryki lub wędzonego tofu. Dopiero potem tworzymy z tych składników większe kompozycje, nad którymi unosi się ten wyjątkowy, lekko przydymiony aromat - ale nie dominuje potrawy - zastrzega i następnie poleca dodać jeszcze szpinak, kaszę bulgur lub pęczak, pestki dyni lub orzechy. - Nadal jednak to wędzony smak jest bazą tej wegańskiej kompozycji - zaznacza.

Co więcej, jest to nieco inny proces tworzenia dania niż w tradycyjnej kuchni. - Tam najpierw mamy mięso, konkretny rodzaj, a dopiero potem dokładamy do niego kaszę, ziemniaki lub przyprawy. Określony rodzaj mięsa narzuca nam zwykle określone przyprawy, a nawet dodatki. W kuchni wegańskiej możemy zacząć od jednej przyprawy, żeby zbudować wyjątkowe, wieloskładnikowe danie - kwituje Gubała. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje