Reklama

Reklama

Trzy mniej znane gatunki fasoli

Są zdrowsze i łatwiej je strawić niż zwykłą fasolę. Przyrządzimy z nich zarówno sycące dania wytrawne, jak i słodkie desery.

Fasola mung, adzuki i czarna są mniej wzdymające niż goszcząca najczęściej na naszych stołach fasola biała. Różnią się też smakiem. Są (jak zwykła fasola) bogate w białko, więc świetnie zastępują mięso. Nie zawierają sodu, a mają skrobię, substancje ograniczające rozrastanie tkanki nowotworowej i błonnik obniżający poziom cholesterolu. 

Reklama

Każda ma też dodatkowe właściwości zdrowotne. Dlatego po 50 r.ż. warto jeść fasolę 2-3 razy w tygodniu (po 1/3 szklanki suchych nasion). Kupisz je w sklepach ze zdrową żywnością (ok. 8 zł/400 g). 

Mung

Pochodzi z Indii, gdzie nazywana jest "złotą  fasolą". Ma małe, zielone, okrągłe nasiona. Jest delikatna w smaku i trochę przypomina bób. Dobrze komponuje się z warzywami, curry, kuminem, imbirem, passatą i masłem. 

Z nasion hoduje się kiełki dobre do sałatek i na kanapki. Ma niski indeks glikemiczny, więc jest dobra dla osób, które mają problemy z cukrem.

Wietnamska słodka zupa deserowa

- szklanka fasoli mung 
- 3 łyżki cukru 
- szklanka mleka kokosowego 
- szczypta wanilii 
- 2 łyżki soku z limonki 
- litr mleka ryżowego 
- 1/2 szklanki jogurtu np. truskawkowego

Fasolę mung zalewamy 3 szkl. wrzątku i zostawiamy na noc. Odlewamy i dokładnie płuczemy. Gotujemy z mlekiem ryżowym i cukrem na małym ogniu 40 min. Dodajemy mleczko kokosowe, wanilię i sok z limonki. Gotujemy jeszcze kwadrans. Podajemy udekorowaną jogurtem lub owocami.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje