Czerń - najlepsza przyjaciółka kobiety

Szykowna, elegancka, odporna na zmieniające się trendy. Nigdy nie wychodzi z mody i skutecznie odejmuje nam kilogramów. Czerń to bez wątpienia najbardziej uniwersalna i bezpieczna barwa, która zajmuje honorowe miejsce w garderobie każdej stylowej kobiety.

Kochają ją zarówno minimalistki, jak i ceniące wyrazisty styl wielbicielki modowego przepychu. Bo czerń, w zależności od fasonu ubrania oraz towarzystwa innych barw, może mieć różnorodne oblicza i budzić odmienne emocje. Dla jednych będzie to kolor tożsamy z zachowawczością, nudą i brakiem inwencji; inni tymczasem postrzegają go jako symbol wyrafinowania, luksusu i ponadczasowej elegancji.

Reklama

Czerń to kolor pełen sprzeczności. Czarny strój niemal jednoznacznie kojarzy się z formalną sytuacją wymagającą odpowiedniego, wizytowego dress codu. Dodaje nam bowiem powagi, budzi respekt, a niekiedy nawet pewnego rodzaju dystans. Liczne badania dowodzą, że na ogół kojarzymy czerń z inteligencją i pewnością siebie. Z drugiej jednak strony bywa ona niezwykle seksowna, tajemnicza, intrygująca. Czarna mini sukienka to wszak kwintesencja kobiecości w najbardziej zmysłowym wydaniu.

W różnych kręgach kulturowych czerń miewała i wciąż miewa zupełnie inne konotacje. W XIX wieku nosiły ją na swoich mundurach pokojówki, zaś już w następnym stuleciu - eleganckie kobiety z wyższych sfer i gwiazdy kina. Podczas gdy w kulturze europejskiej jest na ogół symbolem smutku, melancholii, strachu i śmierci, a noszona od stóp do głów przywodzi na myśl strój żałobny, w Egipcie uznawana jest za kolor życia, natomiast w Chinach - symbol szczęścia.

Moda od lat interpretuje czerń na nieskończenie wiele sposobów. Bez niej nie istniałyby mroczny goth i grunge, wieczorowy glamour czy współczesny skandynawski minimalizm. Czarną barwę wykorzystywała również zrodzona we wczesnych latach 80. japońska "antymoda", której obok oversize'u była najbardziej charakterystyczną cechą. W 1981 roku Yohji Yamamoto zaprezentował na swoim pokazie w Tokio 180 czarnych sylwetek udowadniając, że kolor nocy posiada niezliczoną ilość odsłon i w każdej z nich wygląda zjawiskowo.

O tym, że czerń to synonim szyku i seksapilu, przekonała niegdyś kobiety na całym świecie Coco Chanel, która twierdziła, że barwa ta jest "symbolem władzy, luksusu i seksu". Najlepszym tego dowodem jest stworzona przez nią legendarna mała czarna - uniwersalna w swej prostocie sukienka na każdą okazję, której zmysłowy charakter i dyskretna elegancja sprawiają, że fason ten pozostaje aktualny do dzisiaj.

Siłę i ponadczasowość czerni dostrzega również Dorota Wróblewska. "W świecie mody jest fenomenem. Dla osób, które z daleka są od trendów, jest bezpieczną opcją. Sprawdza zawsze i wszędzie. Pozwala budować styl prosty i funkcjonalny. Jest obecny niemal we wszystkich kolekcjach i w każdym sezonie. Zmieszany z klasyczną bielą lub ecru jest ponadczasowy i nie wychodzi z mody" - zauważa znana producentka widowisk i pokazów mody oraz wykładowczyni kodu ubioru.

Kochamy czerń za jej uniwersalność i zdolność komplementowania sylwetki poprzez jej optyczne wyszczuplanie. Jest to bodaj najbardziej szykowny, a zarazem neutralny z kolorów, dzięki któremu niemal każdą stylizację możemy dopasować do okoliczności. Nic zatem dziwnego, że czerń pozostaje najlepszą przyjaciółką każdej stylowej kobiety. (PAP Life)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje